banerek reklamowy
Strona główna
Aktualności
Nowości i wznowienia
Zapowiedzi
Katalog
i Księgarnia
Nasi Autorzy
Pracownia DTP
Zamówienia
O nas
Kontrahenci
Kontakt
Wpisz nazwisko autora lub fragment tytułu

wawrzyn pawła konrada
Strona główna
Nowosci i wznowienia
César Rosales-Miranda
Krew odkupienia

Krew odkupienia ukazuje historię Killi, ubogiej dziewczyny z Ayacucho, której przyszło żyć w trudnych dla Peru latach osiemdziesiątych XX wieku. Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że udało jej się opuścić pogrążone w brutalnej wojnie rodzinne strony i uniknąć śmierci.

Katarzyna Kwiek (red.)
Teoretyczne i praktyczne aspekty nauczania języków obcych

Współczesna dydaktyka języków obcych jest niezwykle dynamicznie rozwijającą się dziedziną nauki, co widać choćby poprzez wciąż wzrastającą liczbę chętnych do poznania konkretnego języka obcego ogólnego lub też w zależności od potrzeb któregoś z języków specjalistycznych. Rosnące wymagania rynku pracy, mobilność na różnych płaszczyznach życia czy też globalizacja sprawiają, że uczniowie są zainteresowani szybkimi i wymiernymi efektami nauczania przy jednoczesnym wykorzystaniu wszelkich zdobyczy XXI wieku, co zmusza z kolei nauczycieli i specjalistów w dziedzinie dydaktyki do poszukiwania nowych metod nauczania. Szeroka gama zagadnień poruszanych przez autorów prac opublikowanych w niniejszym tomie, jest odpowiedzią na wielowymiarową rzeczywistość lekcji języka obcego.

Edyta Kociubińska, Judyta Niedokos (red.)
Quêtes Littéraires. De l'image al'imaginaire

Quêtes littéraires, recenzowana seria wydawnicza pod redakcją Edyty Kociubińskiej i Judyty Niedokos (Instytut Filologii Romańskiej KUL) to propozycja dla miłośników literatury francuskiej i frankofońskiej. Każdy numer poświęcony jest odrębnemu zagadnieniu, współtworzą go zarówno znani badacze, jak również młodzi naukowcy z Polski i zagranicy.

Anna Keryl
Z niebem, ze światem, z Tobą

Przedstawiamy antologię poezji Anny Keryl, polskiej poetki i malarki pochodzącej z Lubelszczyzny, od 25 lat mieszkającej w Norwegii i tam tworzącej swe wiersze i obrazy. Tom rozpoczynają zbiory wcześniej już wydane w Polsce i Norwegii, wiersze, o których w Tygodniku Powszechnym pisał sam Czesław Miłosz i które stały się zaczątkiem korespondencji Noblisty z ich Autorką. Lwia jednak część tego ogromnego tomu to dziesięć późniejszych zbiorów wierszy nigdy w Polsce niepublikowanych. Wierzymy, że tom ten wypełnia pewną lukę w obrazie współczesnej poezji polskiej, lukę której istnienie sygnalizował profesor J. F. Fert pisząc o Annie Keryl: "To zdumiewające, że autorka tylu znakomitych wierszy egzystuje jakby poza podstawowym obiegiem literackim, choć znał jej wiersze i wysoko cenił sam Czesław Miłosz. Być może to skutek niespiesznego i mało ostentacyjnego wkraczania na rynek czytelniczy". Tom opracował i opatrzył wstępem dr hab. Witold Wołowski. Książce towarzyszy płyta zawierająca elektroniczną wersję zbiorów poezji oraz blisko 150 dzieł malarskich Anny Keryl.

Agnieszka Szykuła-Żygawska
Matka Boska Krasnobrodzka. Szafarka Łask, Pocieszycielka Zamojszczyzny

Wśród wielu wystąpień [podczas konferencji naukowej pt. „Przeszłość i teraźniejszość Sanktuarium w Krasnobrodzie] dr Agnieszka Szykuła-Żygawska zreferowała temat „Wizerunki Matki Boskiej Krasnobrodzkiej powstałe z inspiracji cudownym obrazkiem”. Z przeprowadzonych badań wynika, jak wielkie oddziaływanie miał cudowny wizerunek Matki Boskiej na pielgrzymów odwiedzających Sanktuarium i na twórczość artystów, zarówno z okolic Krasnobrodu, jak i odległych miejscowości. Najstarszy, zachowany do naszych czasów i jeszcze noszony w procesjach feretron z XVII w. znajdujący się w Krasnobrodzie zawiera wizerunek Maryi sporządzony nie później niż 60 lat od Objawienia się Matki Bożej (w 1640 r.). Do rozpowszechniania wizerunku Maryi z Krasnobrodu w największym stopniu przyczyniła się rycina lwowskiego grafika Jana Józefa Filipowicza, zamówiona przez dominikanów ok. 1765 roku. Zebrany przez Autorkę materiał jest tematem niniejszej publikacji. Opisuje ona, po raz pierwszy, 60 wizerunków maryjnych przedstawiających Matkę Boską adorującą Dzieciątko, jakie powstały z inspiracji cudownym obrazkiem na przestrzeni wieków, na obszarze trzech diecezji. [...]

Ks. Eugeniusz Derdziuk, Kustosz Sanktuarium w Krasnobrodzie


Piotr Żbikowski, Lucyna Żbikowska
Ks. Hugo Kołłątaj. Wybitny mąż stanu, więzień i poeta

[...] podjęcie tematu kołłątajowskiego po ponad dwudziestu latach od ukazania się publikacji Profesora Piotra Żbikowskiego dotyczących księdza podkanclerzego wydaje się ze wszech miar słuszne. Inicjatywa Lucyny Żbikowskiej jest niezwykle cenna, nie tylko dla pamięci o Hugonie Kołłątaju, ale i dla kształtowania świadomości narodowej, pozbawionej fałszu i nieprawdziwych założeń. Jednocześnie zamierzony projekt pokazuje, co tak naprawdę powinniśmy odczytywać z myśli tego męża stanu.
Książka [...] w sensacyjnej niekiedy formie (co widać szczególnie w rozdziałach inicjujących i kończących publikację) przybliża postać i dzieła księdza podkanclerzego. Pozostaje mieć nadzieję, że jej wydanie drukiem będzie nie tylko przypomnieniem wciąż aktualnych słów Profesora Piotra Żbikowskiego, ale pozwoli Hugonowi Kołłątajowi wyjść ze specjalistycznych gabinetów badaczy i pojawić się w korytarzu, niczym w Wielkiej Galerii w Wersalu – by wszyscy mogli zobaczyć i przeczytać, a potem ponieść tę wiedzę dalej w świat.

dr hab. Sławomir Kufel


Magdalena Sowa
Enseigner le français sur objectifs spécifiques : de la théorie à la pratique


Edyta Kociubińska, Judyta Niedokos (red.)
Quêtes Littéraires. Sur les traces du vagabond

Quêtes littéraires, recenzowana seria wydawnicza pod redakcją Edyty Kociubińskiej i Judyty Niedokos (Instytut Filologii Romańskiej KUL) to propozycja dla miłośników literatury francuskiej i frankofońskiej. Każdy numer poświęcony jest odrębnemu zagadnieniu, współtworzą go zarówno znani badacze, jak również młodzi naukowcy z Polski i zagranicy.

Zofia Leszczyńska
Lubelski Panteon Żołnierzy Wyklętych

Lubelski Panteon Żołnierzy Wyklętych to najnowsza książka Zofii Leszczyńskiej. Publikacja powstała w związku z odsłonięciem w dniu 1 marca 2015 roku Pomnika-Mogiły na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie. Książka zawiera opis więzienia na Zamku Lubelskim w latach 1944-1954. Autorka opisała w niej również kilkadziesiąt sylwetek osób więzionych na Zamku Lubelskim oraz przedstawiła wykaz egzekucji więźniów Zamku Lubelskiego wykonanych w okresie od października 1944 do stycznia 1954 roku. Książka zawiera również wykaz 191 osób upamiętnionych na tabliczkach-epitafiach na Pomniku-Mogile przy ul. Unickiej w Lublinie.


Ewa Rzeczkowska
Bogu, Polsce, Bliźnim. Tajne organizacje harcerskie w Polsce w latach 1944–1956.

Rozprawa jest wynikiem gruntownych badań archiwalnych oraz dużego wysiłku autorskiego, włożonego w uporządkowanie i udostępnienie czytelnikowi zebranego obszernego materiału źródłowego. Temat pracy – dzieje tajnych organizacji harcerskich w Polsce lat 1944–1956 – należy do ważnych zagadnień najnowszej historii Polski. W niniejszej pracy otrzymujemy po raz pierwszy próbę ujęcia całości tego zjawiska.

dr hab. Janusz Kurtyka

Praca oparta jest na bardzo szerokiej i drobiazgowej kwerendzie archiwalnej. Autorka przeprowadziła wiele rozmów z bohaterami opisywanych wydarzeń i skorzystała z licznych wspomnień drukowanych, a także zapoznała się praktycznie z całą istniejącą literaturą przedmiotu. Baza źródłowa rozprawy jest jej ogromnym walorem. Bardzo cenny jest też obszerny wykaz tajnych organizacji harcerskich. Pracę czyta się świetnie.

prof. dr hab. Wojciech Roszkowski

Monografię oceniam bardzo wysoko ze względu na jej tematykę, a także warsztat naukowy autorki oraz bardzo dobry, klarowny język. Problematyka konspiracyjnych grup została opisana w sposób całościowy w ujęciu ogólnopolskim oraz szczegółowy w wymiarze lokalnym. Całość osadzona jest głęboko w historii Polski XX wieku. Książka dowodzi świetnej znajomości warsztatu pracy historyka dziejów najnowszych, a także dużej samodzielności i dojrzałości naukowej autorki.

dr hab. Mirosław Piotrowski, prof. KUL i WSKSiM


Maciej Münnich
Czy istniało królestwo Dawida?

Profesor Maciej Münnich […] zaprasza nas do przyjrzenia się najnowszym wynikom badań archeologicznych prowadzonych na Bliskim Wschodzie. W niniejszej książce wyznaczył sobie zadanie wciąż stanowiące jeden z ważniejszych celów pracy historyka. Wziął mianowicie na siebie rolę przewodnika, który sam świetnie znając zarówno uwarunkowania historyczne, jak i realia badań archeologicznych prowadzonych w tym rejonie świata, potrafi ze znawstwem i w sposób bardzo interesujący nie tylko opisać rezultaty poszukiwań naukowych, ale także samemu wziąć udział w dyskusji. […]
Opisywane w tej książce badania archeologiczne trwają nadal. Publikacja, którą trzymamy w rękach, ma więc charakter niemal żywego sprawozdania, podobnego do sensacyjnych doniesień archeologicznych z minionych epok, dzięki którym zmieniano kształt wykładanej dotychczas historii. Oznacza to, że ci, którzy zdecydują się przeczytać to studium, staną się jednocześnie jednymi z pierwszych depozytariuszy wyników najnowszych badań naukowych.

dr Piotr Plisiecki


Adam Bajcar
Życie w kręgu wielu kultur

Metafora życia jako podróży jest wszechobecna w materii wspomnień i opinii zawartych w tej szczególnej topografii „życia w kręgu wielu kultur”, dokumentującej zarówno niezatarte ślady z dzieciństwa i wczesnej młodości we Lwowie – tyglu etnicznym i wyznaniowym – jak i ponad pół wieku pasjonujących wędrówek Adama Bajcara przez krajobrazy, pogranicza i obrzeża różnych kultur.

prof. dr hab.Bazyli Nazaruk


Jacek Zygmunt Sawicki, Katarzyna Krzywińska
Szuflady pamięci

Konfrontacja polskiej pamięci, w której dominuje walka o wartości najwyższe, z wolnością na czele, na przykład z pamięcią szwajcarską, w której główną rolę pełniła wartość neutralności, ma swoje uzasadnienie i ciekawą intelektualnie wymowę.
(prof. Jan Żaryn)

Javier Velasco Yeregui
Memoria y presencia Divina. Espacio sagrado en el Código de la Alianza (Ex 20, 23-26)

Jako 9 tom serii „Biblioteka Polsko-Iberyjska” przedstawiamy pracę doktorską śp. Javiera Velasco Yeregui

Cezary Taracha (red.)
Z dziejów Jastkowa i okolic. Aktywność społeczna i gospodarcza mieszkańców podlubelskich miejscowości

W trzecim już tomie z serii „Z Dziejów Jastkowa i Okolic. Studia i Materiały” znalazły się teksty ukazujące różnorodne aspekty aktywności społecznej, ekonomicznej i kulturalnej mieszkańców podlubelskich miejscowości na przestrzeni wieków. Publikowane teksty powstały na bazie referatów wygłoszonych podczas sympozjum naukowego zorganizowanego w Jastkowie przy udziale ośrodków uniwersyteckich oraz samorządu lokalnego. Organizatorami sesji były Urząd Gminy Jastków, Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Jastkowie
prof. Cezary Taracha

Królikowski Bohdan
Ten dzielny miś

Bohdan Królikowski, absolwent i emerytowany pracownik KUL, członek Towarzystwa Naukowego KUL, Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz Stowarzyszenia Miłośników Dawnej Broni i Barwy, tym razem opowiada nam o przygodach dzielnego misia przemierzającego z żołnierzami Wojska Polskiego szlak bojowy podczas II wojny światowej. Ksiażka z ilustracjami Szymona Kobylińskiego

Paula Jadwiga Wojtacka (red.)
Bronisława Goliszewskiego Pamiętnik znaleziony na strychu

Podczas porządkowania domu przeznaczonego na sprzedaż, położonego przy ulicy 2a Shirley Road na Chiswick, w zachodnim Londynie, na strychu – pośród gazet, papierów i kartonów – odnaleziono pakunek kilku zeszytów, grubszych i cieńszych. Jak się okazało, były to wspomnienia wojenne weterana II Korpusu gen. Andersa, Bronisława Goliszewskiego z Krzemieńca, zastępcy naczelnika tamtejszego Urzędu Skarbowego. Stanisław Wojnar i żona Stanisława z Bury (Lancashire), najbliższa rodzina zmarłych właścicieli posesji, nie potrafili wyjaśnić, w jaki sposób owe pamiętniki znalazły się w attyce domu pod wymienionym wyżej adresem.

Cezary Taracha (red.)
Entre Oriente y Occidentale. Actas del Primer Congreso de Hispanistas

W dniach 5, 6 i 7 czerwca 2013 roku Lublin stał się miejscem obrad I Kongresu Hispanistów "Pomiędzy Wschodem a Zachodem". Określenie to jest swego rodzaju alegorią, która ujmuje Świat hiszpański pojmowany w kategoriach Plus Ultra: rozciągający się od Iberoameryki aż po wschodnie krańce, na których usytuowany jest Lublin. To właśnie polskie miasto, miejsce obrad Kongresu, było zawsze obszarem przenikania się różnorownych wpływów kultur Wschodu i Zachodu.

Ayelet Shafir
Powrót Dudu

Opowiadania

Ora Regev
A rzeka nadal płynie

Wspomnienia Ory Regev to pełna emocji relacja z sentymentalnej podróży śladami jej matki Pepki po Polsce. Autorka przedstawiła niezwykle ciekawy dla polskiego czytelnika obraz przeżyć ludzi, którzy ocaleli po Holokauście. Polacy – przedwojenni sąsiedzi, koledzy i przyjaciele Żydów – nie mogli często zrozumieć, dlaczego ich bliscy zerwali wszelkie kontakty z rodzinnym krajem[...]

fragment Wstępu


Jacek Chachaj
Lublin – miasto Rychezy? Lubelskie szkice historyczne XI–XIV wieku

[...] Wygląda jednak na to, że powinniśmy poważniej rozważyć ewentualność istnienia w średniowiecznym Lublinie tradycji wiążącej początek miasta i jego najstarszych świątyń z Rychezą. Tradycja ta mogła pozostawić ślady zarówno w postaci tradycji ustnej, znanej Mistrzowi Wincentemu, jak też napisów fundacyjnych istniejących w zmienionej wersji jeszcze w XVI wieku. Rycheza mogła zostać zapamiętana jako fundatorka najstarszej świątyni lubelskiej pod wezwaniem św. Michała, a także w jakiś sposób związana z tradycją dotyczącą fundacji kościoła św. Trójcy. O ile jednak tę pierwszą fundację moglibyśmy wiązać być może nawet z okresem, gdy była ona żoną Mieszka II, a więc z pierwszymi trzema dekadami XI wieku, o tyle druga fundacja mogła być związana z czasami późniejszymi, czyli z okresem panowania Kazimierza Odnowiciela (wynika to z przekazanej przez późną tradycję daty). Nie wykluczamy, że lubelska tradycja dotycząca osoby Rychezy została dodatkowo wzmocniona w czasie krótkiego hipotetycznego pobytu w Lublinie wygnanych z Rusi książąt – Izjasława i Gertrudy (która była córką Rychezy).

fragment książki


Elżbieta Gajewska, Magdalena Sowa
LSP, FOS, Fachsprache... Dydaktyka języków specjalistycznych

Monografia Elżbiety Gajewskiej i Magdaleny Sowy dotyczy problematyki języków obcych dla celów specjalistycznych, widzianej z perspektywy lingwistycznej i glottodydaktycznej, w tym zarówno z punktu widzenia glottodydaktyki czystej, jak i stosowanej. W ostatnich dekadach nauczanie języków obcych dla celów specjalistycznych cieszy się dużą popularnością wśród uczących się języków obcych, a rosnące zapotrzebowanie na tego rodzaju ofertę dydaktyczną uzasadnia dynamiczny rozwój tej dziedziny w sferze koncepcji i badań naukowych. Omówioną tu monografię należy w związku z tym przyjąć z dużą satysfakcją, ponieważ odpowiada ona na zapotrzebowanie na systematyzację wiedzy w tej dziedzinie uwzględniającą wiodące języki obce nauczane w Polsce.

prof. dr hab. Maria Dakowska, fragment recenzji


Zofia Gołębiowska, Albin Koprukowniak, Andrzej Przegaliński (red.)
Studia nad ziemiaństwem w XIX i XX wieku

Historia ziemiaństwa ma duże znaczenie w naukach społecznych, a szczególnie w historii i politologii, bowiem pozwala w pełni zrozumieć proces dziejowy, poczynając od regionów, a kończąc na kwestiach ogólnopolskich, a nawet europejskich. Ma ona więc znaczenie wysoce aplikacyjne. Taki właśnie charakter ma kolejny, czwarty już tom Studiów nad ziemiaństwem, w którym zawarto wielowątkową tematykę wynikającą ze zróżnicowania dóbr ziemskich pod względem ekonomicznym i uwarunkowań ich funkcjonowania, a także sytuacji społecznej, prestiżu i przekonań politycznych ich właścicieli.

prof. dr hab. Henryk Mierzwiński, fragment recenzji


Krystyna Furtak
Tendencje nadrealistyczne we współczesnej poezji i plastyce a twórczość osób psychicznie chorych

Proponowana czytelnikom książka jest dużym wyzwaniem recepcyjnym, ponieważ zawiera różnorodny materiał i porusza szeroką problematykę. Ma charakter interdyscyplinarny, wyraźnie nie mieszcząc się w ramach ustabilizowanych dziedzin naukowych. Dotyczy bowiem zarówno zjawisk literackich (głównie poetyckich) i dzieł plastycznych, jak też wypowiedzi dyskursywnych o charakterze naukowym, krytycznoliterackim bądź filozoficznym. Dodatkowo autorka zajmuje się faktami badanymi przez psychologię i psychiatrię. Stara się również realizować różne paradygmaty metodologiczne, operując wieloma językami opisu oraz interpretacji.
prof. dr hab. Krzysztof Dybciak (fragment przedmowy)

Fragment przedmowy


Renata Jabłońska
Fragmenty. Urywki wspomnień 1939–2009

Wydaje mi się, że to, co potem, pamiętam, choć przez mgłę.
Przenocowałyśmy u Ukraińców. Mama im zapłaciła i nazajutrz podwieźli nas wozem na dworzec. Głośniki wyły: „Pomniat wsie atamany, pomniat polskije pany...”.
Mama i Estera były przerażone. Potem, gdy podrosłam, mama opowiadała, że dziadek zawsze straszył bolszewikami, którzy mordują ludzi.
Jakoś dojechałyśmy do Łucka.
Tata wynajmował kąt dużego pokoju w mieszkaniu żydowskiej rodziny. Nie było go, gdy przyszłyśmy; pracował gdzieś, nielegalnie. Gospodyni poczęstowała nas herbatą. Gdy tata przyszedł z pracy, nie wierzył, że nas naprawdę widzi.

Fragment książki


Joanna Nastalska, Aleksandra Witkowska
Ku ozdobie i obronie Rzeczypospolitej. Maryjne miejsca święte w drukach staropolskich

Badania dotyczące przemian zachodzących w ciągu stuleci w polskiej kulturze religijnej ważne są dla pełnej syntezy historii globalnej naszego państwa i społeczeństwa. W pro-cesie tych zmian istotne są przeobrażenia zachodzące w pobożności maryjnej, zajmującej w religijności polskiej szczególne miejsce.
Przeświadczenie o obecności Matki Bożej, okazującej swą łaskawość poprzez wizerunek czczony w miejscu świętym, można uznać za jedną z charakterystycznych cech religijności staropolskiej. Maryjne loca sacra Rzeczypospolitej Obojga Narodów, powstałe niegdyś ku jej ozdobie i obronie, nazywane fortalicjami, warowniami, basztami, stanicami zapewniającymi bezpieczeństwo i pomoc, pełniły ważną rolę w kształtowaniu przestrzeni religijno-społecznej mieszkańców Korony i Litwy.
Informacje zawarte w staropolskich drukach sanktuaryjnych, będących głównym źródłem upowszechnionej o nich wiedzy, pozwalają odtworzyć katalog ośrodków maryjnych na ziemiach polskich u schyłku XVIII wieku, mających niekiedy metrykę średniowieczną.
Opracowana po raz pierwszy bibliografia staropolskich druków sanktuaryjnych stanowi podstawę sporządzenia katalogu 426 miejsc świętych, wokół których wykształciły się trwałe do dziś tradycje pątnicze. Pozwala przyjrzeć się bogactwu form literackich oraz aktywności pisarskiej i wydawniczej określonych środowisk kościelnych. Ukazuje ważność słowa drukowanego w rozpowszechnianiu wiedzy o miejscach świętych, w propagandzie kultu i w utrwalaniu tradycji pątniczych, które we współczesnej religijności polskiej są dziedzictwem nadal owocującym.

Ryszard Knapiński, Aneta Kramiszewska (red.)
Fides ex visu III. U drzwi Twoich

Człowiek świadomy kruchości i niedoskonałości własnej egzystencji szuka kontaktu z Bogiem. Sprzyja temu miejsce święte i wydzielone, poświęcone wyłącznie Bóstwu. Najpierw jednak należy stanąć na jego progu i przekroczyć granicę. Niezbędne okazuje się wówczas istnienie drzwi, które dzielą przestrzeń, ale ostatecznie jej nie zamykają, stając się łącznikiem między różnymi obszarami. Drzwi rozdzielają i łączą jednocześnie – wydzielają zróżnicowane aksjologicznie obszary, stanowiąc między nimi wyraźną granicę, ale ustanowione są po to, aby możliwe było przekroczenie owej granicy. Przekroczyć próg oznacza wejść do innego świata, do innej rzeczywistości. Łączą się z tym ryty przejścia, które uświadamiają konsekwencje działań podjętych przez człowieka, zaakcentowanie miejsca przejścia poprzez formę lub dekorację podkreśla ich wagę.
Artykuły w prezentowanym tomie, trzecim w serii Fides ex visu, koncentrują się wokół chrześcijańskiej symboliki związanej z drzwiami / bramą, podejmując jej tematykę z różnych perspektyw badawczych i odsłaniając przed czytelnikiem różne oblicza tytułowej metafory.
Fundamentem źródłowym przywołanej symboliki jest jej obecność w Starym i Nowym Testamencie, różnie jednak postrzegana w obydwu księgach. O ile metaforyczny sens bram jest rzadko spotykany w Starym Testamencie, a wyjątkowo ma religijne zabarwienie, choć nie brakuje wzmianek o nich samych, o tyle Nowy Testament wprowadza fundamentalną zmianę myślenia. „Bramy” stają się w nauczaniu Chrystusa i apostołów metaforyczną ilustracją prawd religijnych dotyczących zbawienia. Wynika stąd stała obecność metafory w kerygmie Kościoła, który powtarza za Ewangelią, że Chrystus jest bramą, ale także Maryję postrzega symbolicznie jako bramę do nieba.
Symbolika bram oraz dekoracja ich skrzydeł mają oczywiście rodowód starszy niż chrześcijaństwo oraz szerokie spektrum znaczeń, także poza kontekstem sakralnym. Pisano o tym wielokrotnie, zarówno w ujęciu teoretycznym, jak i analizując konkretne zabytki z różnych stron świata. Pomimo istnienia obfitej literatury przedmiotu nadal można pogłębiać wiele interesujących wątków badawczych, ponieważ liczba realizacji artystycznych, różnorodność praktyk i wierzeń z nimi związanych, ogromny obszar symbolicznych odniesień w każdej epoce dziejów, generują wiele pól badawczych.

Edyta Kociubińska, Judyta Niedokos (red.)
Quêtes Littéraires. Entre le sacré et le profane

Quêtes littéraires, recenzowana seria wydawnicza pod redakcją Edyty Kociubińskiej i Judyty Niedokos (Instytut Filologii Romańskiej KUL) to propozycja dla miłośników literatury francuskiej i frankofońskiej. Każdy numer poświęcony jest odrębnemu zagadnieniu, współtworzyć go będą zarówno znani badacze, jak również młodzi naukowcy z Polski i zagranicy.

Zbigniew Piłat, Dariusz Prucnal, Leszek Wojciechowski (red.)
Legenda - Problem badawczy

Niniejszy tom poświęcony problematyce legendy to owoc spotkań i dyskusji historyków z dwóch ośrodków naukowych – lubelskiego (Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej) i warszawskiego (Uniwersytet Warszawski) – prowadzonych w cyklu warsztatów historycznych. Zawarte w nim artykuły powstałe kilka lat wcześniej i dopiero teraz opublikowane drukiem prezentują różne podejścia badawcze do tak istotnego, zwłaszcza dla kultury średniowiecznej, tekstu (gatunku literackiego), jakim była legenda.

Piotr Żbikowski
W imperium carów „Kurier Litewski” 1796–1806

Do rąk czytelnika trafia ostatnia już książka Piotra Żbikowskiego zatytułowana W imperium carów. „Kurier Litewski” 1796–1806, która – podobnie jak poprzednie – stanowi efekt wnikliwych badań i bardzo żmudnej kwerendy prasy polskojęzycznej wychodzącej w owym czasie.

Sara Barnea
Jeszcze jedna opowieść i małe opowieści

Kiedy siedziałam przed komputerem, zaskoczyła mnie myśl o tym, że brak mi języka, który znałabym gruntownie. Odczułam, na ile brakuje mi słów we wszystkich językach, jakimi mówię. Jidysz – język dzieciństwa, język w domu Dziadków. Polski – którego uczyłam się i którym chciałam mówić jak najbardziej poprawnie, kiedy wychodziłam na ulicę, aby otoczenie nie odkryło natychmiast mojej przynależności narodowej. Rosyjski – narzucony mi przez wydarzenia historii – wtargnięcie Niemców do Polski. Uciekliśmy na tereny rosyjskie i zesłano nas w głąb ZSRR jako „element niebudzący zaufania”. W ten sposób w wieku 10 lat dowiedziałam się o moim „znaczeniu” w perspektywie wielkiej polityki.

Fragment książki


Wladimiro E. Adame de Heu
Textos sobre el pasado: Historia y Memoria, tom 1 i 2

En el libro que tienen en las manos el Dr. Wladimiro Adame de Heu se mete, dirían los castizos, en camisas de once varas. Historiador por vocación, formación y ejercicio profesional, la obra que están a punto de leer es un discurso en que el hilo histórico se mezcla con un punzante análisis político. Este condicionante apuntado justifica sobradamente su título: Historia y Memoria. La primera es un intento objetivo de selección de acontecimientos a fin de entender un ayer que ha marcado una huella que ha definido, en mayor o menor medida, nuestro hoy. La experiencia vital de la que es deudora la memoria es una percepción mucho más personal y que no necesariamente discrimina el grano de la paja.
Fragmento de Prólogo
Pablo de la Fuente, Cezary Taracha

Aleksandra Kocjan (red.)
Różnice kulturowe a nauczanie języka obcego, czyli dlaczego złota rybka czasem jest czerwona

Niniejszy numer zawiera 12 artykułów poświęconych różnicom kulturowym i ich znaczeniu w dydaktyce języków obcych. Autorzy tomu analizują elementy kultury pisanej na przykładzie tekstów literackich, przysłów, tłumaczeń jak również zastanawiają się nad obecnością treści kulturowych w procesie kształcenia nauczycieli języków obcych. Tematyka kulturowa prezentowana w tomie 5 obejmuje także kwestie związane z mitami i stereotypami, które mogą mieć wpływ na proces nauczania języka obcego. Autorzy przybliżą nam zarówno kulturę wysoką, jak i codzienną (święta, tradycje) krajów romańskich. Zebrane w tomie teksty odnoszą się do kultur odległych geograficznie, takich jak Chiny, kraje Ameryki Łacińskiej oraz do kultur krajów starożytnych. Nie zabrakło jednak ciekawego opisu kultur Hiszpanii, Włoch i Francji. Cenną cechą wszystkich prezentowanych tekstów jest ich umocowanie w doświadczeniach empirycznych oraz naukowo-dydaktycznych Autorów.

Dorota Wereda
Biskupi unickiej metropolii kijowskiej w XVIII wieku

W wielonarodowej i wielowyznaniowej Rzeczypospolitej w czasach nowożytnych znaczącą rolę społeczną, religijną i kulturową odgrywała tradycja bizantyjska, reprezentowana przede wszystkim przez Cerkiew prawosławną, a po zawarciu w latach 1595–1596 unii części hierarchów prawosławnej metropolii kijowskiej z Kościołem rzymskokatolickim – przez Cerkiew unicką. Znaczenie tej wspólnoty religijnej w rozwoju procesów dziejowych było przedstawiane w historiografii w różnorodnych kontekstach. Efekty najnowszych badań coraz częściej podważają rolę tej społeczności jako kulturowego i religijnego pomostu pomiędzy Wschodem i Zachodem. Pomimo wielu ewolucyjnych zmian absorbujących elementy szeroko rozumianej kultury łacińskiej, Cerkiew unicka w XVIII wieku pozostała suwerennym organizacyjnie organizmem, świadomym własnej tożsamości na pograniczu kultur.
dr hab. Bogumił Szady, fragment recenzji

Monografia Doroty Weredy nie jest klasycznym studium prozopograficznym, co może sugerować tytuł [...]. Sposób ujęcia oraz problemy stawiane w książce wykraczają daleko poza granice standardowych prac na temat zbiorowości ludzkich i grup społecznych. Zakres tematyczny, bogactwo wykorzystanych źródeł oraz szeroki kontekst badawczy pozwalają uchwycić episkopat Kościoła unickiego w niemal wszystkich aspektach jego aktywności społecznej i duszpasterskiej. Największą trudnością z jaką musiała zmierzyć się Autorka było właściwe wyważenie między kwestiami ogólnymi dotyczącymi życia religijnego, społecznego a nawet politycznego a postawami indywidualnymi i grupowymi biskupów Kościoła unickiego.
Fragment Wstępu

Władysław Seweryn Trzciński
Wspomnienia

Władysław Trzciński spisywanie wspomnień rozpoczął późno. Ogólne pogorszenie stanu zdrowia, a także poważne problemy ze wzrokiem nie pozwoliły mu ukończyć pracy.
Wspomnienia urywają się w latach 50. Zabrakło więc dalszego opisu powojennych lat w PRL-u i czasu „transformacji”. Zapewne gdyby praca została ukończona, znalazłyby się w niej także, pominięte w pierwszej wersji, szczegóły bardziej osobiste związane z założeniem rodziny.
Sądzimy jednak, że nawet ta fragmentaryczna, nieco surowa wersja wspomnień, która dla nas ma bezcenną wartość sentymentalną, może być też interesująca dla szerszego grona czytelników. Wydaje się, że historia ta jest doskonałym przykładem losów przedstawicieli ostatniego pokolenia, nieistniejącej już warstwy polskich ziemian, którym etos wyniesiony z tradycji domu rodzinnego pozwolił przetrwać burzliwe, ponure lata wojny i PRL-u, a także zachować ideały i kulturę swoich przodków.
Małgorzata Kinowska i Maria Trzcińska

Jonatan Barkai
Zatracona metropolia

W wierszach, które biorą Państwo do ręki, spojrzenie na Tel Awiw, to spojrzenie na człowieka. Barkai szuka w mieście człowieka, studiuje go, studiuje relacje między osobami, stara się uchwycić nieuchwytne, ale fundamentalne sytuacje życiowe.
Wędrówka przez ten poetycki Tel Awiw to jakby brodzenie w intensywnym nurcie życia. Liryczny cicerone po meandrach tego nurtu nie ukrywa, że sam czerpie ze swych wędrówek siłę, że telawiwskie spotkania, czasem nawet spotkania bez słów, są dla niego źródłem natchnień – do tworzenia, ale też po prostu do istnienia, do dalszej egzystencji.
Poeta zabiera nas w podróż – dla wielu egzotyczną. Wędrujemy z nim po telawiwskich plażach, kawiarniach, salonach, klubach, teatrach, ale także po niebezpiecznych, ociekających rozpaczą peryferiach. I wszędzie, na każdym przystanku tej drogi, spotykamy ludzi – znanych lub obcych, bogaczy lub nędzarzy, ludzi szczęśliwych albo pogrążonych w lękach bądź w rozpaczy.
Karolina Famulska-Ciesielska

Cezary Taracha (red.)
Polonia y España. Primeras constituciones

Bez wątpienia wspólna refleksja i porównawcze badania nad rzeczywistością historyczną w Polsce i Hiszpanii mogą mieć wielką wartość w kontekście dziejów obu krajów, które między innymi współtworzą dziś Unię Europejską. Z drugiej strony instytucjonalna współpraca pomiędzy Katolickim Uniwersytetem Lubelskim, Instytutem Cervantesa, uniwersytetami hiszpańskimi oraz Radą Najwyższą Badań Naukowych otwiera bramy przyszłości dla intelektualnej i akademickiej współpracy hiszpańsko-polskiej.

Cezary Taracha i Miguel Ángel Puig-Samper, Lublin/Madryt 2013

Leszek Wojciechowski
Do świętej Katarzyny na Synaju i w Aleksandrii. Opis pielgrzymki w nurcie piśmiennictwa pątniczego – od Breydenbacha do Wargockiego (1486–1610)

Wśród książek, które odzwierciedlają poziom rozwoju sztuki drukarskiej w ostatnich trzech dziesięcioleciach XV wieku, w czasie, gdy wynalazek Gutenberga (ok. 1400–1468) coraz bardziej upowszechniał się w Europie, poczesne miejsce zajmuje Peregrinatio ad Terram Sanctam. Tekst został opublikowany w Moguncji, w mieście, w którym działała drukarnia Gutenberga. Co więcej – został wydrukowany czcionkami z oficyny, której właścicielem był jego niegdysiejszy czeladnik (dodajmy: najzdolniejszy), Peter Schöffer [...].
Wspomniane dzieło dziekana kapituły katedralnej mogunckiej Bernarda von Breydenbacha (1440–1497), zawierające opis jego pielgrzymki do Jerozolimy i innych miejsc świętych na Wschodzie, odbytej w latach 1483–1484 wydane – ze wspaniałymi drzeworytami – w 1. połowie 1486 r. po łacinie i po niemiecku, niedługo potem zostało przetłumaczone na kilka innych języków, cieszyło się więc sporą popularnością u schyłku średniowiecza, ale i w czasach wczesnonowożytnych. Należy ono do grupy „wielkich ilustrowanych inkunabułów”, do której zalicza się m.in. tak istotne dla późnośredniowiecznej i wczesnonowożytnej kultury osiągnięcia, jak Liber chronicarum Hartmanna Schedla (1493 r.), Das Narrenschiff Sebastiana Brandta (Stultifera navis, 1494 i 1497 r.), czy też Apokalipsa Albrechta Dürera (1498 r.).

fragment Wstępu

Urszula Paprocka-Piotrowska
Construction du récit dans la communication en langue étrangère

Ostatnia monografia autorstwa prof. Urszuli Paprockiej-Piotrowskiej – Construction du récit dans la communication en langue étrangère łączy refleksję nad akwizycją języka obcego z obserwacją rozwoju kompetencji narracyjnej. Studium o charakterze komparatywnym (język francuski jako obcy a język polski jako obcy) bada kolejne etapy akwizycji ukazując jak stopniowo rozwija sie u uczących się zdolność budowania narracj w języku obcym, typologicznie różnym od języka ojczystego. Praca wskazuje równocześnie na podobieństwa i róznice w budowaniu tzw narracji fikcyjnej (opartej na fikcji) oraz narracji osobistych opartych na doświadczeniu. Cechą wspólną wielu prac autorki jest wnikliwa analiza materiału naracyjnego zebranego w drodze badań empirycznych w terenie (tzw. korpusy zorientowane). Ostatnia praca udostepnia również obszerny korpus produkcji narracyjnych różnego typu, zbudowanych przez polskich uczniów języka francuskiego jako obcego oraz lokutorow francuskojezycznych uczących sie języka polskiego jako obcego.

Sebastian Dusza
Kształcenie kompetencji składniowej na poziomie zdania złożonego oraz retorycznego okresu zdaniowego (na przykładzie języka niemieckiego jako obcego)

Autor przedstawia w pracy problematykę zdaniowego okresu retorycznego, który, jako sposobność komasowania różnych typów zdań w służbie ścisłego wyrażania faktów, tworzy bogatą tradycję retoryczną oraz stanowi od lat przedmiot badań filozoficznych i językoznawczych. Dla potrzeb metodologicznych wspiera się przesłankami pochodzącymi z opracowań niemieckiego językoznawcy Ulricha Engela – autora i koordynatora wielu publikacji kontrastywnych [...].
[...] publikacja jest hermetyczna, przeznaczona dla grona specjalistów i znawców problematyki ogólnojęzykoznawczej, z pogranicza filozofii, socjologii i psychologii języka. Z drugiej wszakże strony jest to niewątpliwie praca inspirująca dydaktycznie, stwarzająca możliwość kontaktów międzynarodowych oraz przekonywająca do organizowania kolejnych, międzynarodowych zespołów badawczych [...].

Prof. dr hab. Bolesław Andrzejewski, fragment recenzji

Książka demonstruje bardzo solidną bazę teoretyczną jej Autora, znajomość bogatej literatury przedmiotu w języku polskim, niemieckim, angielskim, i to w tak różnych dziedzinach, jak lingwodydaktyka, składnia formalna, retoryka, psycholingwistyka [...].
Monografia dra Duszy, mimo że są w niej omawiane rozmaite stanowiska i koncepcje innych badaczy, niewątpliwie ma charakter twórczy, zawiera wiele nowych informacji, wynikających m.in. z faktu połączenia w jednym badaniu różnych metod i dążenia do symbiotycznego przedstawienia danych. W dużym stopniu przyczyniła się do tego wielokulturowość kompetencji naukowej Autora, który – jak widać – świetnie orientuje się w tradycjach lingwistycznych: niemieckiej i słowiańskiej.

Prof. dr hab. Aleksander Kiklewicz, fragment recenzji

Eugeniusz Korolczuk
Rogoźniczka. Dzieje wsi i jej mieszkańców

Inspiracją do napisania tej książki było wydanie w 2008 r. Monografii Rogoźnicy nad Krzną oraz zainteresowanie mieszkańców Rogoźniczki dziejami ich miejscowości. Atrakcyjne położenie Brześcia i ziemi brzeskiej na skrzyżowaniu dróg lądowych i wodnych łączących Litwę z zachodem i południem oraz objęcie go w 1434r. ogólnymi przywilejami ziemskimi, wpłynęło na rozdawnictwo dóbr przez wielkich książąt litewskich. W tym czasie wzdłuż nadgranicznych rzek, m.in. Złotej Krzywuli i Liwca rozlokowano najwięcej wsi drobnoszlacheckich. Zagrożone rubieże państwa celowo zasiedlano drobną szlachtą, powierzając jej obowiązek obrony granic. Ciekawa historia wsi szlacheckiej Rogoźnicy Małej – należącej do dóbr Bialszczyzny w powiecie brzeskim, województwie trockim Wielkiego Księstwa Litewskiego, zasiedlonej na lewym brzegu Złotej Krzywuli, przy dawnej granicy Korony i Litwy, podobnie jak Krzymowskich, Sokula, Krasnej, Sitnika czy Swór – wzbudzała wielkie zainteresowanie mieszkańców tej części Podlasia Południowego.

Cezary Taracha (red.)
Z przeszłości Jastkowa. Wybrane problemy loklanej historii

Z wielką przyjemnością oddajemy do rąk Czytelników drugi tom serii poświęconej przeszłości naszej „małej Ojczyzny”. Stanowi on owoc intelektualnej pracy i badań, które owe lokalne bogactwa, często prawdziwe perełki, odkrywają. W publikacji niniejszej znalazły się studia poświęcone historii Jastkowa, a więc stolicy naszej gminy. Autorami tekstów są specjaliści reprezentujący różne dyscypliny naukowe, a wywodzący się z lubelskiego środowiska uniwersyteckiego (KUL i UMCS), którzy prowadzą badania poświęcone geografii, środowisku naturalnemu, historii, sztuce i kulturze.
prof. Cezary Taracha

Irit Kuper
Tango 1 maja

W kibucu rozeszły się słuchy, że jutro przyjadą do nas Żydzi z Egiptu. Moja ciekawość rosła. Jak wyglądają Żydzi z Egiptu? My przechodziliśmy przeszkolenie jeszcze w Polsce. Potem przywieźli nas do kibucu Gan. A teraz przyjeżdża do nas grupa na szkolenie, po ukończeniu którego wszyscy rozpoczną budowę swojego kibucu. Grupa z Egiptu szczególnie mnie intrygowała; wyobrażałam ich sobie podobnych do krokodyli. – Zobaczymy jutro – powiedziała moja koleżanka Hawa wzruszając ramionami. Następnego dnia stałam w rzędzie razem z innymi członkami kibucu oczekując na przyjazd nowych imigrantów. Autobus, który przybył z Hajfy, zatrzymał się przy wejściu do stołówki. Gdy otworzyły się drzwi, wyszli z niego chłopcy i dziewczęta mniej więcej w wieku dwudziestu lat. Szli z uniesionymi głowami, ubrani po europejsku i prawie wszyscy nieśli w ręku różne pokrowce, a w nich skrzypce, mandoliny lub rakiety tenisowe.
Fragment książki

Teresa z Fudakowskich Rostworowska
Za szlakiem mojego życia.

Oddajemy do rąk Czytelników wspomnienia Teresy z Fudakowskich Rostworowskiej (1876–1964) napisane w latach 1956–1961 w Brazylii, w której Autorka przebywała i tam zmarła. Dzieje tego pamiętnika i jego treść są wyjątkowe. Spisane wspomnienia najprawdopodobniej za pośrednictwem ojca Tomasza Rostworowskiego, który odwiedził swoją matkę przed jej śmiercią, zawędrowały do rąk jej drugiego syna Stefana zamieszkałego w Boiscommun we Francji. W związku z niemal równoczesną śmiercią w 1981 roku Stefana i jego żony Marii, archiwum po stryju znajdujące się we Francji uratował bratanek Ludwik, który przewiózł je do swych kuzynów Lubienieckich do Monachium, a stamtąd do Polski przywiózł je brat Ludwika, Stanisław Jan Rostworowski.
[...] o wyjątkowości tego dzieła stanowi to, że jeszcze przed opublikowaniem odbyło ono tak wielką podróż po kontynencie południowoamerykańskim i europejskim. Ale zarazem przestrzeń geograficzna, na której spisane wydarzenia się rozgrywają, jest znaczna, sięga od Kijowszczyzny po Pragę czeską, Belgię i Szwajcarię. Książka zatem ujmuje też dzieje Polaków kresowych, zahacza nie tylko o Kijów i znajdujące się w jego okolicach majątki polskie, ale także o Lwów [...]

Urszula Maja Krzyżanowska, Joanna Zonik, Przemysław Zonik (red.)
Umysł i kultura

Niewątpliwie w przypadku tak złożonego problemu, jaki podejmują autorzy pracy – a jest nim „kultura” jako wytwór człowieka/jego umysłu, a zarazem „człowiek/jego umysł” jako wytwór kultury – badania tego rodzaju są niezbędne. Praca właśnie je oferuje. Zasadniczo jest ona pomyślana jako studium interdyscyplinarne, na co wskazują, choć nie wprost, redaktorzy, wymieniając dyscypliny reprezentowane przez poszczególnych autorów. Znajduję w niej także próby (poznawczo interesujące) o charakterze namysłu multidyscyplinarnego, co wydaje się oczywiste, albowiem niektóre z tych podejść czynione są z perspektywy dyscyplin, które (jak np. najnowsza antropologia czy kognitywistyka) pojawiły się jako niemalże naturalny efekt tendencji do uprawiania nauki w – jeśli tak można rzec – paradygmacie multidyscyplinarności. Przyjmuję założenie redaktorów (i autorów) książki, że oferowana przez nią perspektywa „multidyscyplinarnych analiz”, choć ukryta, powinna „ujawnić się na horyzoncie czytelnika”. Liczę, że trafi ona do takich czytelników.

dr hab. Lech Zdybel, prof. nadzw. UMCS

Elżbieta Gajewska
Courriel vs courrier

Korespondencja tradycyjna a korespondencja mailowa: komunikacja pisemna w języku francuskim jako języku komunikacji zawodowej (Français de la communication professionnelle) w czasach nowych technologii. Temat podjętych badań wyniknął z potrzeby chwili. Przez długie lata nauczanie komunikacji pisemnej w przedsiębiorstwie oznaczało przede wszystkim wprowadzenie w tajniki korespondencji urzędowej i handlowej. Wskutek gwałtownego rozwoju nowych technologii tradycyjny list coraz częściej zastępowany jest przez jego cyfrowy odpowiednik, tak w życiu prywatnym, jak i w miejscu pracy. Umiejętność redagowania maili stała się kompetencją przydatną, lub wręcz niezbędną, na wielu stanowiskach. O ile jednak pracownik chcący opanować zasady tradycyjnej korespondencji łatwo znajdzie wskazówki – czy wręcz gotowe „wzory pism” – w jednym z wielu dostępnych na rynku poradników, o tyle korespondencja mailowa w sprawach służbowych nie doczekała się jeszcze wyczerpujących opracowań. Jednocześnie wiele publikacji na temat dyskursu elektronicznego widzi go jako odmienny sposób komunikacji, „hybrydę mowy i pisma”. Wspomniane tendencje, obserwowalne tak w języku polskim jak i w językach obcych, nie mogą być dłużej pomijane w kształceniu językowym pod kątem potrzeb zawodowych.

Fragment „Streszczenia”

Janusz Zajączkowski
Trudne sąsiedztwa. Polska i Ukraina a Rosja i Niemcy. Tom 3 - Druga wojna światowa

Trzeci z czterech tomów serii Trudne sąsiedztwa. Ukraina i Polska a Rosja i Niemcy „Druga wojna świadowa". Czterotomowa seria ma na celu uwypuklenie znaczenia stosunków polsko-ukraińskich na kanwie wspólnej historii oraz wpływów na nią sąsiadujących z Polską i Ukrainą imperialistycznych państw: Rosji i Niemiec.

Jan Stanisław Łoś
Świat historyków starożytnych

Świat historyków starożytnych jest czwartą pozycją w cyklu wznowień książek Stanisława Łosia. Wydawnictwo „Werset” wydało dotychczas: Sylwetki rzymskie w roku 2007 oraz Rzym na rozdrożu. Studium monograficzne o Katonie Starszym w roku 2009, oraz Hellada na przełomie (2012).
Herodot, Liwiusz, Tukidydes, Polibiusz, Salustiusz i Tacyt to niewątpliwie sześciu najwybitniejszych historyków antycznej Grecji i antycznego Rzymu. W istocie jest to także sześciu pierwszych twórców historiografii europejskiej. Ich dzieła pozostają do dzisiaj`podstawowymi źródłami w studiach nad wczesnymi dziejami Europy i są od wieków nieodmiennie cytowane w niezliczonych publikacjach o charakterze naukowym, dydaktycznym czy popularyzatorskim. Możemy powiedzieć, że w znacznej mierze również dzisiaj świat starożytny postrzegamy poprzez opisy, jakie sporządziło tych sześciu najwybitniejszych. Ich dzieła były wielokrotnie analizowane i twórczo krytykowane. Wiemy jednak, że ci wielcy nie byli wolni od słabości i błędów. Zapewne obraz świata zawarty w ich tekstach nieco się różnił od świata, w którym żyli i który opisywali. Powstaje pytanie, jakim był ten świat historyków starożytnych, ten świat realny, dzisiaj jakby zasłonięty przez ich mistrzowskie opisy.

Jonatan Barkai
Morderczy wizerunek

Kiedy bierze się do ręki nowy tom poezji Morderczy wizerunek Jonatana Barkai (w przekładzie z hebrajskiego Violi Wein), wszystko tam wydaje się zaskakujące – począwszy od tytułu, poprzez układ zamieszczonych w nim wierszy, aż po niezwykłą bezpośredniość autora. Barkai to poeta niemłody (rocznik 1937) – urodzony jeszcze w II Rzeczypospolitej, uratowany z hekatomby Zagłady dzięki pomocy polskiego księdza, świadek powstawania i rozwoju państwa Izrael, uznany reżyser teatralny i artysta. Wiersze te można czytać w różnym porządku i nadawać im kolejne znaczenia. Jednak najbardziej uprawniona i ciekawa wydaje się konfrontacja z biografią tego artysty, na którą sam dozwala, a wręcz do niej zachęca [...]
Sławomir Jacek Żurek, fragment Przedmowy

Franciszek Michałowski
Na fali życia

[...] Wiersze, które zostały zaprezentowane w tym zbiorze, stanowią wybór najciekawszych tekstów Franciszka Michałowskiego. Tytuł tomu został nadany przez Jadwigę Michałowską. Z szuflady Ojca poetka wyjęła to, co po sobie pozostawił najcenniejszego – okruchy twórczego ducha, które przetrwały zawirowania dziejów Polski i historii rodzinnego losu. Warto więc pisać do szuflady, aby pozostawić ślad – tak ulotny jak poezja, ale i tak mocny jak najważniejsze w życiu słowa.
Piotr Sanetra, fragment Posłowia

Piotr Żbikowski
W monarchii pruskiej. „Gazeta Warszawska” 1796–1806

Oddajemy do rąk Czytelnika drugi z trzech zaplanowanych tomów publikacji dotyczącej polsko­języcznej prasy, która ukazywała się pod każdym z trzech zaborów Rzeczypospolitej w latach 1796–1806.

Hubert Łaszkiewicz (red.)
Ziemiaństwo na Lubelszczyźnie V. Praca i życie codzienne w majątku ziemiańskim

Kolejny tom z serii Ziemiaństwo na Lubelszczyźnie przynosi obfity owoc prac naukowych i wspomnień dotyczących życia ziemian, właścicieli majątków ziemskich z całej Polski. Zebrane opracowania organizują trzy zagadnienia: codzienność, dochody i wydatki, pracownicy majątków [...]. Świat wsi, który oglądamy w różnych opowieściach Autorów, w wielu wypadkach należy do przeszłości. Nie ma następców. A pamiętajmy, że przez większą część znanej nam historii świat ów złożony był właśnie z tego szczególnego układu: dwór i wieś. Kiedy w historii społecznej rozważa się zagadnienie ludności wiejskiej, jakże często zapomina się, że to nie tylko chłopi-rolnicy, ale także ziemianie-rolnicy. Kształty codzienności przywoływane z własnej pamięci, wydobywane i konstruowane z różnorodnych przekazów źródłowych (zarówno pisanych, jak i przedmiotów, które po tym świecie pozostały) pozwalają na uchwycenie tego, co jest istotą dziejów: ciągłości i zmiany.

Aneta Kramiszewska (red.)
Fides ex visu. Okiem mistyka

„Wiara z widzenia” – uznanie wzroku za równoprawne narzędzie, którym człowiek posługuje się w dochodzeniu do wiary, pozwala z wielką uwagą podjąć studia nad rolą sztuki w doświadczeniu religijnym. Z inicjatywy Katedry Historii Sztuki Kościelnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II wydano w 2011 roku otwierający cykl publikacji tom pt. Fides ex visu. Anonsował on szerokie obszary badawcze, które tak sformułowany program ze sobą niesie. Kolejne publikacje poświęcone będą wybranym zagadnieniom, zawsze jednak postrzeganym w kontekście wspólnej, nadrzędnej idei „wiary z widzenia”. Niniejszy tom skupia się na relacji między osobą mistyka a światem sztuki.

Drogi mistyki i sztuki przecinały się w przeszłości nader często i nadal nieustannie się spotykają, jednocześnie broniąc wzajemnej autonomii i podkreślając różnice. Wizerunki będące dziełami rąk ludzkich i domagające się zapisu na materialnym nośniku stają w zdecydowanej opozycji wobec niewerbalnego i bezobrazowego poznania Boga w doświadczeniu mistyka. Indywidualne doświadczenie zjednoczenia z Bogiem i zrozumienia tajemnic wiary pozostaje wyłączną własnością obdarowanego nim człowieka. Czyżby zamykało to wszelkie drogi wzajemnego porozumienia między artystą i mistykiem? Jednak nie, jest jeszcze wyjątkowe „oko mistyka”, które widzi rzeczy niedostępne innym ludziom, dokonuje „przekładu”, choć ułomnego i dalekiego od doskonałości, poznanych prawd na malowane słowem obrazy, z uwagą przygląda się otaczającej go ikonosferze – buduje mocne i różnorodne więzi ze światem otaczającej go sztuki. Zostają one wykorzystane na drodze wiodącej do mistycznego poznania, gdy człowiek podejmuje wysiłek zbliżenia się do Boga, zbudowania wzajemnej relacji, gdy stawia pierwsze kroki na drodze oczyszczenia i medytacji, dążąc do zjednoczenia z Bóstwem. Kiedy osiągnie ten stan, zapragnie o nim opowiedzieć, utrwalić go i przekazać, gdy coś z tego doświadczenia ma zostać udzielone innym ludziom – sztuka pojawia się ponownie jako medium przekazu.

Edyta Kociubińska, Judyta Niedokos (red.)
Quêtes Littéraires. Aux confins de l'absence

Quêtes littéraires, recenzowana seria wydawnicza pod redakcją Edyty Kociubińskiej i Judyty Niedokos (Instytut Filologii Romańskiej KUL) to propozycja dla miłośników literatury francuskiej i frankofońskiej. Każdy numer poświęcony będzie odrębnemu zagadnieniu, współtworzyć go będą zarówno znani badacze, jak również młodzi naukowcy z Polski i zagranicy. Drugi tom serii zatytułowany jest « Aux confins de l'absence »

Arkadiusz Stasiak
Miejskość i szlacheckość. Kontrfaktyczna interpretacja nowożytnej historii Lublina

Lublin, obok Warszawy, stanowi doskonałą przestrzeń do opisu relacji szlacheckości i miejskości, a ściślej wpływu pierwszej, dominującej wartości na drugą, defensywną w polskich warunkach kulturowych opisanego okresu. Miasto nad Bystrzycą było miejscem obrad sejmów, sejmików i Trybunału Koronnego. Ponadto miały tu swoje centra województwo i gród, oraz sądy ziemskie i grodzkie. Sejmiki obradowały w Lublinie stale od 1532 roku, kiedy przeniesiono tę instytucję szlacheckiej demokracji z Urzędowa do grodu nad Bystrzycą. W mieście przebywało wielu przedstawicieli szlachty zjeżdżającej tu przede wszystkim na posiedzenia Trybunału Koronnego, od chwili jego ustanowienia w 1578 roku.

Agnieszka Szykuła-Żygawska
Od Karola Burzyńskiego do Michała Wurtzera młodszego Warsztat rzeźbiarski 2. poł. XVIII wieku w Ordynacji Zamojskiej

Autorka dokonała benedyktyńskiej pracy, przeszukując archiwa w poszukiwaniu informacji o życiu i działalności rzeźbiarzy na Zamojszczyźnie. Zapoznała się wnikliwie nie tylko z typowymi źródłami historyczno-artystycznymi (kontrakty z artystami i inne dokumenty prawne związane z działalnością ich warsztatów), ale przejrzała także księgi miejskie i metrykalne, w których informacja o charakterze historyczno-artystycznym trafia się mniej więcej raz na sto stron. Jej wysiłek przyniósł jednak znakomite rezultaty, ponieważ udało się wyraziście zarysować interesujące osobowości Karola Burzyńskiego i Michała Wurtzera młodszego oraz związać z tymi artystami liczne prace na podstawie jednoznacznych przekazów historycznych.

Prof. dr hab. Piotr Krasny



Książka autorstwa Agnieszki Szykuły-Żygawskiej [...] jest bardzo ważną publikacją z zakresu polskiej historii sztuki nowożytnej. Ogromną zasługą autorki jest odnalezienie w źródłach archiwalnych nieznanego dotychczas rzeźbiarza Michała Wurtzera młodszego, jak również wskazanie dzieł jego autorstwa. Drugim rzeźbiarzem, którego twórczość omawia autorka jest Karol Burzyński. Postać tego artysty pojawiła się już wcześniej w literaturze, ale autorka poszerzyła dotychczasowy stan wiedzy o kolejne jego dzieła.

Dr hab. Irena Rolska-Boruch


Piotr Żbikowski
Pod rządami Franciszka Habsburga – cesarza Austrii. „Gazeta Krakowska 1796–1806”

Praca niniejsza ma być, w założeniu autora, przyczynkiem do historii pierwszych lat po utracie niepodległości, które stanowią jeden z najbardziej dramatycznych okresów w dziejach Polski, tym samym więc przyczynkiem do historii polskości w tym czasie, a więc do historii upartych zmagań o przetrwanie, o zachowanie polskiej tożsamości i polskiej kultury po tragedii państwa i narodu. Ma przybliżyć te wszystkie uwarunkowania i wydarzenia polityczne, które pod każdym z trzech zaborów determinowały i określały prowadzoną nieprzerwanie przez wiele lat w niezwykle trudnej sytuacji walkę o ocalenie narodowej substancji.

fragment Przedmowy


Xavier Roson
Brama Grodzka

Książka Xaviera Rosona nie jest przewodnikiem po Lublinie ani powieścią. Jest to raczej opowiadanie, z lekko naszkicowaną fabułą, historią dwojga ludzi, których losy w różny sposób związane są z naszym miastem. Brama Grodzka to równocześnie wielki hołd dla tradycyjnych wartości, w poszukiwaniu których Autor wyrusza znad Morza Śródziemnego, kolebki cywilizacji i kultury europejskiej, na peryferie Starego Kontynentu [...].

Dr hab. Cezary Taracha


Magdalena Sowa, Urszula Paprocka-Piotrowska (red.)
Travaux de jeunes chercheurs. Acquisition et didactique des langues

Niniejszy numer zawiera dwanaście artykułów poświęconych wybranym zagadnieniom akwizycji i dydaktyki języków obcych. Autorzy tekstów – w przeważającej mierze młodzi badacze – podjęli się opisu i analizy różnorodnychaspektów procesu nabywania języka obcego. Problematyka artykułów jest zróżnicowana i koncentruje się wokół kwestii takich jak: opis procesu akwizycji języka obcego i/lub ojczystego, jej specyfikę i tempo; różnice pomiędzy językiem ojczystym a językiem obcym i ich wpływ na proces akwizycji; rodzaje i poziomy kompetencji niezbędnych do wykonania zadań komunikacyjnych i zawodowych w języku obcym w środowisku szkolnym i poza szkołą. Empiryczne podstawy większości przedstawionych tekstów pozwalają Autorom dokonać rzetelnego opisu stanu faktycznego obserwowanych przez nich zjawisk, wyjaśnić przyczyny istnienia obszarów problematycznych w nauce języków oraz sformułować rozwiązania metodyczne pozwalające na przezwyciężenie trudności napotykanych przez uczących się w różnych momentach nauki.

Cezary Taracha (red.)
Stanisława Konarskiego oda „Ad comitem Aranda”

Publikacja niniejsza, która ukazuje się jako szósty tom serii „Biblioteka Polsko-Iberyjska”, stanowi owoc współpracy pomiędzy historykami i filologami Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz hiszpańskiego Uniwersytetu La Rioja. Uczeni postawili sobie dwa główne cele. Pierwszy z nich to historyczny i filologiczny komentarz do tekstu ody „Ad comitem Aranda”, drugi natomiast to jej wydanie w trzech wersjach językowych, oryginalnej, łacińskiej oraz w przekładach na języki polski i hiszpański. Autorzy tekstów i tłumaczeń chcieli przypomnieć postać zasłużonego pijara, którego twórczość łacińska pozostaje mało znana szerszemu gronu czytelników i badaczy w Polsce i w Hiszpanii.

Dr hab. Cezary Taracha


Jarosław Rabiński
Skompromitować Powstanie

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Powstanie Warszawskie było nie tylko jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Warszawy, ale odegrało też ogromną rolę w najnowszych dziejach Polski. Nieprzypadkowo w ostatnich latach kolejne rocznice jego wybuchu obchodzone bywają pod hasłem bitwy o Polskę. […] kolejnym znaczącym głosem w dyskusji na temat manipulowania pamięcią o Powstaniu Warszawskim jest książka dra Jarosława Rabińskiego.

Prof. dr hab. Jerzy Eisler

[...] książka Jarosława Rabińskiego jest ciekawym uzupełnieniem naszej wiedzy o trudnych doświadczeniach w dojściu do prawdy o Powstaniu Warszawskim, także wiedzy o funkcjonowaniu państwa totalitarnego i sięganiu przez nie do arsenału środków polityki historycznej.

Dr hab. Jacek Zygmunt Sawicki


Cezary Taracha (red.)
Siedem wieków Dąbrowicy

W 2017 roku Dąbrowica będzie obchodziła 700 rocznicę swego istnienia. Powstała w XIV stuleciu, a szczególną rolę w jej dziejach odegrał ród Firlejów. W XVI i pierwszej połowie XVII wieku Firlejowie zaliczali się do grona najbardziej wpływowych i zamożnych rodów magnackichRzeczypospolitej. Zasiadali w Izbie Poselskiej i w Senacie, pełnili najwyższe funkcje w administracji centralnej i lokalnej, w dyplomacji i w Kościele. Zakładali miasta i wsie, hojnie wspierali rozwój nauki, kultury i sztuki. To pod ich patronatem tworzył Jan Kochanowski.
Przez długi czas najważniejszą siedzibą rodu była Dąbrowica, która zawdzięcza Firlejom okres swej największej świetności. Na przełomie XVI i XVII wieku stała się jednym z centrów politycznych Lubelszczyzny. W późniejszym okresie Dąbrowica przechodziła różne koleje losu, zmieniali się jej właściciele, a wspaniały późnorenesansowy pałac Firlejów stopniowo ulegał zniszczeniu.
Jej znaczenie na mapie Lubelszczyzny wzrosło ponownie w wieku XX. Właśnie stąd do bitwy z Rosjanami pod Jastkowem (1915) wyruszali legioniści Piłsudskiego. Z Dąbrowicy pochodził poseł na Sejm II Rzeczypospolitej Andrzej Koter. Tu wreszcie, w okresie II wojny światowej, Niemcy zorganizowali obóz więzienny SS. W okresie powojennym istotne znaczenie miało utworzenie w 1950 roku parafii rzymskokatolickiej.

prof. Cezary Taracha


Piotr Plisiecki
Dialog o Bolesławie Wielkim

[...] Od dialogów platońskich, przez dialogi hagiograficzne, aż do trzynastowiecznej kroniki Mistrza Wincentego, we wszystkich tekstach tej rodziny starano się nie tyle wykrzyczeć swoje racje, co przede wszystkim zaprezentować je, ofiarować i poddać pod osąd drugiej osoby, choćby wyimaginowanego interlokutora. Dialog przypominał o niepewności własnych sądów, o konieczności poszanowania poglądów i godności innych osób, a nade wszystko o wiecznie żywej potrzebie wspólnego docierania do Prawdy. Do tej właśnie tradycji usiłuje odwoływać się niniejszy tekst. A czym jest ten tekst? Okazuje się, że łatwiej jest uciec od postawionego tu pytania, niż spróbować się z nim zmierzyć... Należy stwierdzić, że najogólniej rzecz ujmując, jest to zbiór pytań wraz z ewentualną próbą udzielenia odpowiedzi, z całą pewnością niewolny od błędów. Nie jest to więc tekst przedstawiający w sposób jednoznaczny i bezwarunkowy jasno udowodnione tezy, które należy przyjąć lub obalić. Nie sili się on na polemiki z przyjętymi powszechnie poglądami, nie należy go w związku z tym traktować jako „rzucanie rękawicy” komukolwiek z historyków, w stosunku do których jestem pełen najgłębszego szacunku[...]

Janusz Zajączkowski
Trudne sąsiedztwa. Polska i Ukraina a Rosja i Niemcy. Tom 2 - Od autonomii galicyjskiej do drugiej wojny światowej

Drugi z czterech tomów serii Trudne sąsiedztwa. Ukraina i Polska a Rosja i Niemcy „Od autonomii galicyjskiej do drugiej wojny światowej". Czterotomowa seria ma na celu uwypuklenie znaczenia stosunków polsko-ukraińskich na kanwie wspólnej historii oraz wpływów na nią sąsiadujących z Polską i Ukrainą imperialistycznych państw: Rosji i Niemiec.

Andrzej Przegaliński
Z dziejów wystaw rolniczych. Trzecia Wystawa Rolnicza (1860) i Wystawa Rolniczo-Przemysłowa (1901) w Lublinie

Historia Lublina w ponad 120-letniej epoce zaborów to czas niesłychanie długi i w sposób oczywisty niejednorodny. Miasto odgrywające istotną rolę w dobie Rzeczpospolitej Obojga Narodów, w kolejnych latach zrazu przygasło, a następnie powoli i z trudem, rodząc się jakby na nowo, odzyskiwało utraconą pozycję. [...] Wśród [...] wydarzeń, które na trwałe zapisały się w historii miasta, przyciągnęły masową uwagę publiczności i rozsławiły imię grodu nad Bystrzycą, na pewno należy wymienić dwie wystawy – urządzoną w roku 1860 Wystawę Rolniczą oraz o cztery dekady późniejszą Wystawę Rolniczo-Przemysłową. Przedsięwzięcia te, dobrze znane historykom, nie doczekały się jak dotąd całościowego opracowania. Niniejsza publikacja, adresowana przede wszystkim do miłośników Lublina i Lubelszczyzny, stara się więc wypełnić tę lukę opisując oba wydarzenia na tle rolniczych przeobrażeń międzyrzecza Wisły i Bugu w XIX stuleciu.

Fragment Wprowadzenia


Renata Jabłońska
Zabawy białych plam

Ale niektóre marzenia się spełniły. Przede wszystkim Ivo, bo takiej miłości zawsze pragnęłam. Wiesz, od pewnego czasu myślę, że Ben był częścią tego samego marzenia, tylko że ono się jakby rozdwoiło.
Czy Iwo byłby takim dobrym mężem jak Ben? Gdybyśmy się pobrali, po jakimś czasie zaczęłyby się nieporozumienia. Mam podstawy, żeby tak sądzić. Temperament i ambicja Ivo trochę mnie przerażały, choć i zachwycały. Może nie dałabym rady, nie dotrzymywałabym kroku.
Mówię „rozdwoiło”, bo marzyłam o takiej miłości jak z Ivo, ale o takim mężu jak Ben... To się widocznie nie mogło udać z tym samym mężczyzną.
Masz rację, to szczęście, że spotkałam Bena. Wiem, że mnie kochał.

Fragment książki


Edyta Kociubińska, Judyta Niedokos (red.)
Quêtes Littéraires. Ecrire l'absence

Quêtes littéraires, recenzowana seria wydawnicza pod redakcją Edyty Kociubińskiej i Judyty Niedokos (Instytut Filologii Romańskiej KUL) to propozycja dla miłośników literatury francuskiej i frankofońskiej. Każdy numer poświęcony będzie odrębnemu zagadnieniu, współtworzyć go będą zarówno znani badacze, jak również młodzi naukowcy z Polski i zagranicy. Tom pierwszy, « Ecrire l’absence » podejmuje temat nieobecności w tekście literackim. Autorzy artykułów analizują różnorodne postaci tego fenomenu na przestrzeni wieków: zapomnienie, zniknięcie, ciszę, pustkę, śmierć; podejmują również próbę zbadania go na poziomie struktury tekstu.

Tadeusz Szułdrzyński
Wspomnienia wielkopolskie

Pruski nacisk był krzywdzący, drażniący i prowokujący. Szybko wywoływał polski opór. Opór skuteczny, głęboko przemyślany, skoordynowany, długofalowy, oparty na dobrze przygotowanych podstawach prawnych i organizacyjnych. Opór jawny, cywilny, społeczny, z którym potężna niemiecka machina administracyjna jakoś nie mogła sobie poradzić. Organizowali ten opór wielkopolscy ziemianie, bo w ich rękach był główny zasób gruntów, które chcieli przejąć Niemcy. Organizację oporu ułatwiały powiązania rodzinne, towarzyskie, parafialne czy sąsiedzkie środowiska ziemiańskiego. Narodowy opór oparty był na współpracy wszystkich warstw społeczeństwa polskiego: inteligencji, mieszczaństwa, kleru oraz włościan. Wszyscy rozumieli, że „ile ziemi, tyle Polski”, ziemi w polskich rękach, czy to w rękach ziemiańskich czy to w rękach włościańskich. Konieczne były polskie instytucje potrafiące stawić czoła instytucjom pruskim. Wymieńmy Bank Parcelacyjny (1897), Związek Ziemian (1900) i Kasyno Obywatelskie (1908). Istotny cel i znaczenie tych instytucji pozna Czytelnik na stronach Wspomnień Wielkopolskich. Równolegle udział w walce brały bardzo liczne polskie: towarzystwa i kółka rolnicze, banki ludowe, związki kupieckie, przemysłowe itp. Istotna była rola społeczna polskiego duchowieństwa. Czytelnikowi walka ta może przypominać „zabawę w kotka i myszkę”, w której pruski kocur nie był w stanie pognębić polskich myszy. Trzeba tylko pamiętać, że ta „zabawa” prowadzona była o naprawdę wielką stawkę.

Fragment Wprowadzenia


Joanna Kudełko, Cezary Taracha (red.)
Polska-Hiszpania. Wczoraj i dziś

Z prawdziwą przyjemnością oddajemy do rąk Czytelników piąty tom „Biblioteki Polsko-Iberyjskiej”. Wraz z nim obchodzimy pierwszy, mały jubileusz. Lubelskie środowisko hispanistyczne zyskało poprzez „Bibliotekę” nową platformę do publikacji swych dokonań naukowych w obszarze szeroko rozumianych relacji Polski z krajami języka hiszpańskiego, ale również prac dotyczących zagadnień stricte hiszpańskich czy latynoamerykańskich.
Tom niniejszy zawiera zbiór studiów poświęconych różnorodnym zagadnieniom z obszaru relacji polsko-hiszpańskich, spraw polskich i hiszpańskich w przeszłości i we współczesnym świecie. Większość z nich powstała na bazie referatów wygłaszanych podczas międzynarodowej, interdyscyplinarnej konferencji naukowej pt. „Polska-Hiszpania. Wczoraj i dziś”, zorganizowanej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II, w czerwcu 2011 r. Autorami tekstów są uczeni reprezentujący różne dyscypliny nauk humanistycznych i społecznych: historycy, językoznawcy, historycy literatury, prawnicy, ekonomiści, bioetycy oraz różne ośrodki uniwersyteckie z obu krajów (Logroño, Murcia, Kraków, Lublin, Poznań, Warszawa, Wrocław). Część pierwsza poświęcona została różnorodnym problemom z zakresu historii, druga natomiast to refleksja dotycząca wybranych obszarów i zagadnień współczesnych.

Jacek Chachaj
Bliżej schizmatyków niż Krakowa... Archidiakonat lubelski w XV i XVI wieku

Lublin i podlegający jego wpływom region przechodziły na przestrzeni wieków okresy lepsze i gorsze. W zależności od koniunktury politycznej, gos­podarczej i społecznej w kraju, a także pod wpływem innych uwarunkowań, na przykład przebiegu granic politycznych i formy stosunków z najbliższymi sąsiadami, obszar ten wchodził w naprzemienne fazy szybkiego rozwoju i stagnacji. Ocena położenia i znaczenia interesującego nas obszaru, dokonywana z perspektywy centralnych ośrodków w kraju, także ulegała pewnym modyfikacjom. Jednak wbrew temu, w co sami mieszkańcy Lublina i związanego z nim regionu chcieliby niekiedy wierzyć, był to zawsze obszar, który miał do nadrobienia pewien dystans wobec bardziej zaawansowanych cywilizacyjnie, kulturowo i gos­podarczo centralnie położonych regionów kraju.

Fragment Wstępu

Irit Kuper
Krystyno, czy pamiętasz mnie

[...] Siedziałam przy oknie, patrzyłam na zegarek. Za godzinę i kwadrans będę w mieście, w którym się urodziłam. Kasia na pewno już stoi przy oknie i wygląda na ulicę. Biegnie do stołu sprawdzić, czy wszystko ustawione dokładnie tak, jak lubiła. Sprawdza, czy woda w czajniku już gorąca i czy nadeszła pora, by kroić ciasto.
Jak gorąco. Już zapomniałam, że w Polsce również w sierpniu bywają upały i panuje taki zaduch, jak u nas w czasie chamsinu.
[...] Na chwilę otrząsnęłam się. Jak się do niej zwrócę, kiedy otworzy mi drzwi? Od czego zacznę? Która z nas pierwsza wyciągnie rękę? Może powiem: „Dzień dobry, pani Kasiu” lub po prostu: „Jak się masz, Kasiu?”, lub: „Witaj, witaj”. A może będzie tak jak wtedy, gdy przeniosła się z terenu getta i po wielu miesiącach spotkałyśmy się na rynku. Stałam naprzeciw niej zawstydzona i milczałam. Kasia uśmiechnęła się ciepło i spytała: „Jak się masz, Ita?”. I natychmiast potoczyła się rozmowa, jak gdybyśmy się w ogóle nie rozstawały.

Fragment książki


Jan Stanisław Łoś
Hellada na przełomie

Hellada na przełomie jest już trzecią pozycją w cyklu wznowień książek Stanisława Łosia. Wydawnictwo „Werset” wydało dotychczas: Sylwetki rzymskie w roku 2007 oraz Rzym na rozdrożu. Studium monograficzne o Katonie Starszym w roku 2009. Wymienione trzy dzieła łączy tematyka antyczna oraz osoba Autora. Wiele je jednak dzieli. Przede wszystkim dzieli je czas powstania. Dwie pierwsze pozycje cyklu ukazały się po raz pierwszy niemal równocześnie: Sylwetki w roku 1958, a Rzym w roku 1960, czyli — jak to się mówi — w „rozwiniętym PRL-u”. Hellada jest o dwadzieścia lat starsza, pierwsze jej wydanie miało miejsce w roku 1938, a drugie w roku 1939, czyli w ostatnich miesiącach bytu II Rzeczypospolitej.

Katarzyna Wołowska
Opozycje sensu w dyskursie

Opozycja semantyczna jest jedną z podstawowych relacji organizujących nie tylko strukturę języka, ale i różne wymiary jego użycia. Pomijając konieczność odniesienia się do kategorii opozycyjnych w wyjaśnianiu różnic systemowych pomiędzy słowami, warto również opisać rolę tej relacji w codziennej praktyce mowy oraz jej wpływ na werbalne odzwierciedlanie realiów pozajęzykowych. Kategoryzacja rzeczywistości nie jest bowiem jedna, niezmienna i ustalona raz na zawsze, ale może modyfikować się i niuansować w każdym konkretnym wypowiedzeniu, w każdym nowym tekście, nawet jeśli ten powiela intertekstowo-gatunkowe normy i schematy. Język jest tworem żywym i – jak podkreśla Saussure – zarazem zmiennym (diachronicznie) i niezmiennym (synchronicznie), gdyż jego użytkownik zawsze będzie z jednej strony respektował ogólnie akceptowane normy użycia, z drugiej zaś dążył do ich przekroczenia, wprowadzenia zmian, doprecyzowania znaczeń, wypełniania neologizmami „pustych pól leksykalnych”. W swej twórczej działalności językowej będzie się on odwoływał w sposób nieunikniony do fundamentalnej, dwubiegunowej relacji opozycji sensu, której skrajnym przejawem systemowym jest antonimia leksykalna, zaś dyskursywnym – zjawiska ironii i paradoksu opisane w niniejszej książce.

Zofia Fischer, Daniel Klich (red.)
Zarys bioenergetycznej analizy struktury krajobrazu Bieszczad

Zaprezentowany Zarys bioenergetycznej analizy struktury krajobrazu Bieszczad ma na celu przybliżenie czytelnikowi problemu heterogenności krajobrazu Bieszczad na przykładzie jego wycinka. Opracowanie to wykonane zostało przede wszystkim przez pracowników Katedry Ekologii Krajobrazu KUL oraz jej absolwentów. Jako teren przyjęto rejon Średniego Wierchu w Bieszczadach Zachodnich, na terenie Parku Krajobrazowego „Dolina Sanu”.
Heterogenność rozumiana jest tu jako zróżnicowanie efektywności przepływu energii przez system ekologiczny krajobrazu, widziany głównie poprzez poziomy troficzne. Spojrzenie horyzontalne w powyższym opracowaniu przedstawione jest jedynie statycznie poprzez próbę charakterystyki struktury badanego krajobrazu. Należy podkreślić, że w prezentowanym Zarysie... przyjęto jako hipotezę wyjściową stwierdzenie, że obiegi energii i materii leżą u podnóża procesów krajobrazowych.
Podjęto próbę wykazania wpływu jakości płatów oraz wybranego istotnego czynnika abiotycznego (związanego z czynnikami macierzystymi krajobrazu górskiego) na efektywność przepływu energii. Za taki czynnik abiotyczny uznano temperaturę, która istotnie uzależnia efektywność przepływu energii jak również jest czynnikiem wyjątkowo zmiennym w warunkach różnorodności geomorfologicznej krajobrazu górskiego.

Marek Bochniak
W służbie Bogu i muzyce.

Analizując materiały źródłowe, Autor dochodzi do wniosku, że okres międzywojenny był czasem wspaniałego rozwoju lubelskiego środowiska organistowskiego. Znakomicie zorganizowane i zintegrowane, stawiało wysokie wymagania muzyczne i moralne swym członkom. Wywierało istotny wpływ na kreowanie życia kulturalnego nie tylko na płaszczyźnie kościelnej, ale również świeckiej. [...] Praca oparta jest na bogatej i różnorodnej podstawie źródłowej. Autor wykorzystał dokumenty archiwalne, ale sięgnął również po przekazy ustne i pisane świadków epoki. Udało mu się dotrzeć do żyjących w początkach XXI wieku organistów pamiętających okres międzywojenny bądź do członków ich rodzin dysponujących pamiątkami z tamtego czasu. Fragment Wprowadzenia

Adam Pawłowski, Agnieszka Stachura (red.)
Ibidem, Tom VIII

To już VIII tom „Ibidem. Rocznika Koła Naukowego Historyków Studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II”, który z ogromną radością oddajemy do Państwa rąk. Duża ilość artykułów, jaka spłynęła do redakcji, pozwoliła na wybór sześciu najbardziej wartościowych prac, zarówno „kołowiczów”, jaki i studentów Instytutu Historii KUL, którzy do Koła nie należą. Są one podsumowaniem ciężkiej pracy badawczej w roku 2010.

Alicja Puszka, Joanna Szady
Dom dziecka imienia Janusza Korczaka w Lublinie w latach 1855–2010

Celem niniejszej monografii nie jest pochwała ani tym bardziej promocja instytucjonalnej formy opieki nad dzieckiem. Wszyscy chcieliby przecież przeżywać spokojne, pogodne dzieciństwo, a następnie sami stwarzać warunki do rodzinnego szczęścia. Okazją do podjęcia tego tematu była 155. rocznica powstania placówki, zbiegająca się z obchodami Triduum Jubileuszowego Erygowania Polskiej Prowincji Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Wincentego à Paulo. Dom Dziecka imienia Janusza Korczaka jest przykładem pierwszej tego typu instytucji w Lublinie, przeznaczonej wyłącznie do pomocy dzieciom pozbawionym opieki rodzicielskiej i działającej w okresie od połowy XIX wieku aż do dziś. Dzieje Domu zostały przedstawione w ujęciu historycznym, a więc na tle zmieniających się systemów pomocy społecznej na ziemiach polskich. W opisywanych wydarzeniach skupiły się jak w soczewce wszelkie aspekty życia polityczno-społecznego, obrazując w mikroskali historię zarówno regionalną, jak i ojczystą. W prezentowanych dziejach Domu akcent został położony na tło historyczno-prawne, pozwalające skupić się raczej na opisywaniu wydarzeń niż na ich ocenie. Jednocześnie starano się skrupulatnie odtworzyć aspekt funkcjonowania placówki, tak że powstała swego rodzaju kronika źródłowa, dokumentująca realia życia społeczności wychowanków i pracowników Domu Dziecka.


Jonatan Barkai
Pastoralna atmosfera cmentarzy

Wiersze Jonatana Barkai ukazują różnorodność życia – jego dramatyzm, burzliwość, lecz również jego paradoksalną intencjonalność. Ich wartość tkwi przede wszystkim w autentycznej próbie opisania własnych przeżyć, które stanowią świadectwo niezłomności i niezwykłej umiejętności świadomej egzystencji.
Utwory, prezentowane polskiemu czytelnikowi w przekładzie Violi Wein, stanowią wybór z dwóch hebrajskich tomów poezji Autora – Krótkie sprawozdanie oraz Pastoralna atmosfera cmentarzy.

Jadwiga Michałowska (Gaja)
W lustrze imienia

Zbiór sentencji

Małgorzata Choma-Jusińska, Małgorzata Żórawska (red.)
Formacja Ludwik.

Książka „Formacja Ludwik” powstała w związku z 50. rocznicą święceń kapłańskich Ojca Ludwika Wiśniewskiego przypadającą w 2011 r. Publikacja dotyczy lat 70., kiedy Dominikanin prowadził duszpasterstwo akademickie w Lublinie. Kanwą opowieści są przede wszystkim relacje uczestników duszpasterstwa zgromadzone specjalnie na potrzeby tej publikacji. W swoich wspomnieniach dawni wychowankowie Ojca Ludwika opowiedzieli, kim były osoby, które stworzyły środowisko skupione wokół duszpasterstwa, co wówczas poruszało młodych ludzi, w jakie działania angażowali się. W książce zaprezentowano również bogatą dokumentację ukazującą aktywność osób związanych z duszpasterstwem, nie tylko religijną, ale także ważne inicjatywy społeczne.
Książka została wydana dzięki finansowemu wsparciu władz Miasta Lublin oraz darczyńców wywodzących się ze środowiska na Złotej.


Aneta Kramiszewska (red.)
Fides imaginem quaerens. Studia ofiarowane ks. prof. Ryszardowi Knapińskiemu [...]

Studia ofiarowane Księdzu Profesorowi Ryszardowi Knapińskiemu w siedemdziesiątą rocznicę urodzin.

Eugeniusz Małaczewski
Caballo en el monte


Janusz Zajączkowski
Trudne sąsiedztwa. Polska i Ukraina a Rosja i Niemcy. Tom. 1.

Książka Trudne sąsiedztwa. Ukraina i Polska a Rosja i Niemcy ma na celu uwypuklenie znaczenia stosunków polsko-ukraińskich na kanwie wspólnej historii oraz wpływów na nią sąsiadujących z Polską i Ukrainą imperialistycznych państw: Rosji i Niemiec. [...]
Niniejszy tom zacząłem pisać w mrocznym czasie stanu wojennego i aczkolwiek wierzyłem święcie, że reżim sowiecki wcześniej czy później upadnie, to nie spodziewałem się, iż nastąpi to przed skończeniem tej książki. Jeszcze mniej przewidywalne było odzyskanie w tym czasie przez Ukrainę niepodległości. Kiedy zacząłem pisać tę książkę, temat stosunków polsko- ukraińskich w obiektywnym ujęciu był tematem «tabu», a wszelkie wzmianki o niepodległej Ukrainie były z całą bezwzględnością tępione przez peerelowską i sowiecką cenzurę. Dziś w wolnej Polsce i Ukrainie sytuacja jest diametralnie inna. Niemniej wydaje mi się, że książka ta w niczym nie straciła na aktualności.

ze Wstępu

Andrzej Przegaliński
Wokół dworu i parku. Studia z duchowej i materialnej kultury ziemiaństwa [...]

Jest to już druga książka autora poświęcona dziejom ziemiaństwa lubelskiego i podobnie jak pierwsza pt. Społeczna działalność ziemiaństwa lubelskiego w latach 1864–1914 (Lublin 2009), jest to dzieło w pełni udane. Złożyły się na nie cztery obszerne studia, z których dwa zostały już opublikowane w materiałach pokonferencyjnych, a dwa ukazują się po raz pierwszy. Uzupełniają się wzajemnie i tworzą harmonijną całość, przedstawiając dzień codzienny i odświętny dworu ziemiańskiego, opisują rezydencje ziemiańskie [...], informują o zainteresowaniach i pasjach kulturalnych i artystycznych nieobcych niektórym przedstawicielom tej warstwy oraz kreślą kronikę obejmującą pięć lat życia jednego z nich – Stanisława Wołk-Łaniewskiego.

prof. dr hab. Wiesław Śladkowski

Sebastian Piotrowski (red.)
O nauczaniu i uczeniu się języka obcego dla potrzeb zawodowych

Nauczanie i uczenie się języków obcych dla potrzeb zawodowych to tematyka, która w ostatnich latach wyraźnie zyskuje na znaczeniu ze względu na istotne zmiany zachodzące na rynku pracy. Zapotrzebowanie lokalne na specjalistów z różnych dziedzin znających języki obce w stopniu zaawansowanym, a także zwiększona mobilność pracowników, których ścieżka zawodowa kieruje do pracy w kontekstach kulturowych i językowych odmiennych od realiów macierzystych, sprawiają, że znalezienie odpowiednich metod oraz instrumentów pozwalających na skuteczną naukę języka obcego staje się istotnym wyzwaniem dla dzisiejszej glottodydaktyki.
Problematyka poruszana przez Autorów kolejnych dwunastu rozdziałów skupia się wokół następujących kwestii z zakresu nauczania i uczenia się obcych języków specjalistycznych:
- indywidualne potrzeby uczących się języka obcego dla potrzeb zawodowych,
- translacja i dydaktyka translacji,
- teksty specjalistyczne w nauczaniu i uczeniu się języka obcego dla potrzeb zawodowych.
Wyraźne podłoże empiryczne przedstawionych opracowań pozwala na osadzenie rozważań teoretycznych w konkretnych kontekstach i sytuacjach edukacyjnych. Autorzy – najczęściej nauczyciele-badacze – sami wielokrotnie zetknęli się z opisywanymi przez siebie problemami. Połączenie owego wymiaru praktycznego z refleksją dotyczącą potrzeb uczących i uczących się języka obcego dla potrzeb zawodowych sprawia, że niniejszy tom jest narzędziem ze wszech miar pożytecznym.

Cezary Taracha (Redaktor Naczelny)
Javier Velasco Yeregui. Kapłan, uczony, przyjaciel. Księga Pamiątkowa

17 listopada 2009 r. odszedł do Pana ks. dr Javier Velasco Yeregui, wikariusz generalny diecezji Calahorra y La Calzada-Logroño w Hiszpanii. Jego nagła i niespodziewana śmierć pogrążyła w głębokim smutku rodzinę, przyjaciół, diecezję, środowisko uniwersyteckie i społeczność regionu La Rioja. W gronie osób związanych z ks. Javierem więzami przyjaźni są również lubelscy hispaniści z Katedry Historii i Kultury Krajów Języka Hiszpańskiego KUL oraz współpracujących z nią środowisk. Jemu właśnie chcemy dedykować czwarty tom „Biblioteki Polsko-Iberyjskiej”. Ofiarujemy go wspaniałemu człowiekowi, kapłanowi i uczonemu, który ujmował wszystkich swoją mądrością, intelektualną przenikliwością oraz niezwykłą, pełną ciepła, osobowością.

Magdalena Sowa (red.)
L'interculturel en pratique

Interkulturowość, wielokulturowość, transkulturowość… We współczesnej glottodydaktyce istnieje wiele terminów, które traktują o zjawiskach kulturowych związanych z przyswajaniem języka. Ponieważ kultura przejawia się w języku w postaci różnorodnych form, różne są więc jej wymiary, ujęcia, koncepcje, stosowane podejścia i metody badań. Niniejszy tom zawiera 15 artykułów poświęconych obecności elementów kultury w nauczaniu języków obcych w różnych kontekstach, na różnych poziomach, dla różnych potrzeb i odbiorców. Szeroki wachlarz opisywanych zagadnień odnosi się zarówno do teorii, jak i do praktyki glottodydaktycznej. Zainteresowany niniejszą tematyką Czytelnik znajdzie tu artykuły poświęcone komponentowi kulturowemu w nauczaniu literatury, gramatyki, komunikacji, translacji, jak również prowadzeniu projektów czy wymian międzynarodowych.

Natalia Jarska
Idealne kobiety. Sekcja Kobieca Falangi 1934–1950

„…już w czasie wojny Franco zbudował zręby zaplecza politycznego swoich rządów. Jednym z elementów powstałego w kwietniu 1937 roku Ruchu Narodowego (…) stała się Falanga. Partia ta, powstała w 1933 roku w atmosferze radykalizacji nastrojów politycznych w Hiszpanii, stworzyła swoją własną ideologię. Oto Hiszpania miała znów stać się imperium, odnowić swoją wielkość poprzez „rewolucję”. Owa rewolucja miała dotyczyć sfery moralnej, sfery wyznawanych wartości, jednak Falanga proponowała również konkretne reformy społeczne i ekonomiczne. (…) Jako uzupełnienie takiej Falangi powstała początkowo jeszcze mniej liczna Sekcja Kobieca (Sección Femenina), której pierwotnym zadaniem było zbieranie funduszy na działalność partii oraz odwiedzanie jej członków w aresztach i więzieniach. (…) U progu nowej rzeczywistości powojennej Sekcji Kobiecej została powierzona przez samego Franco misja „wychowywania” kobiet hiszpańskich. Organizacja ta jako jedna z instytucji reżimu wpisała się w plany generała i zaczęła rozszerzać swoją działalność na coraz to nowe sfery.”

ze Wstępu


Ewa Klajman-Gomolińska
Milczenia z Bogiem

Milczenia z Bogiem są wielobarwną tkaniną słów i emocji nimi wyrażonych. Tworzą ją przede wszystkim silne sploty podstawowych pierwiastków życia: męskości i kobiecości. To one określają odmienne formy doświadczania rzeczywistości, rodzą napięcia wynikające z potrzeby dopełnienia. Ciężar samotności wzmaga tę potrzebę, ponagla do dążenia ku pełni. Doskonałym wyrazem pełni jest Bóg, a zatem trwanie przy Nim, odczuwanie Jego obecności, „milczenie” z Nim jest początkiem powrotu do Raju, do stanu pierwotnej jedności całego stworzenia. A swoją drogą, jakże oczywista i naturalna jest ta wzajemność trwania i czuwania Boga i człowieka w ujęciu Ewy Klajman-Gomolińskiej. O ileż bliższy człowiekowi okazuje się Bóg dzięki tej poezji.

Piotr Sanetra (fragm. Posłowia)

Cezary Taracha
W służbie lokalnego Kościoła. Proboszczowie parafii Narodzenia NMP w Dąbrowicy, 1950-2000

Książka niniejsza składa się z trzech części. W pierwszej Autor prezentuje Czytelnikom wybrane problemy z historii Dąbrowicy, dzieje rodu Firlejów oraz niektóre ważne wydarzenia i postaci z XIX i XX wieku.
Część druga poświęcone jest charakterystyce prozopograficznej grupy dąbrowickich proboszczów. Chodzi tu zwłaszcza o takie kwestie jak ich pochodzenie geograficzne i społeczne, wykształcenie, zainteresowania oraz czas posługi w Dąbrowicy.
W części trzeciej zostały zaprezentowane w porządku chronologicznym ich sylwetki.

Joanna Nastalska-Wiśnicka
Rex martyr. Studium źródłoznawcze nad legendą hagiograficzną św. Wacława (X–XIV w.)

Na przestrzeni dziesiątków stuleci chrześcijaństwa wschodniego i zachodniego w piśmiennictwie hagiograficznym znaczące miejsce zajmowały legendy. Ich bohaterami byli święci, postacie historyczne bądź wyimaginowane, funkcjonujące jako wzorce religijno-moralne. Legendą, zgodnie z etymologią łacińskiego terminu, określano początkowo żywot świętego, czytany podczas liturgii brewiarzowej w dniu jego wspomnienia. Teksty te często stanowiły w klasztorach lekturę pod czas posiłków. W sensie ściślejszym nazywano tak żywot wyznawcy – w odróżnieniu od pasji, opisującej męczeństwo. Zwykle nie przestrzegano tego rozróżnienia, legendą określając vita zarówno męczennika, jak i wyznawcy. Legenda św. Wacława zaczęła się tworzyć i rozwijać w niedługim czasie po jego męczeńskiej śmierci w 929 lub 935 roku. Już w X i XI wieku powstały pierwsze poświęcone mu teksty hagiograficzne: żywoty, officia, homilie, pieśni. Były one wielokrotnie przerabiane i na nowo opracowywane w kolejnych stuleciach. Interesujący nas cykl Wacławowych żywotów powstawał od połowy X po koniec XIV wieku, a czas ich spisania wyznacza ramy chronologiczne niniejszego studium. Żywoty te były tworzone w ośrodkach kościelnych Czech, Niemiec, Włoch i Rusi, w językach łacińskim i starosłowiańskim [...]

fragment wprowadzenia

Jolanta Knieja, Tomasz Zygmunt, Łukasz Brzana (red.)
Literaturoznawstwo, językoznawstwo i kulturoznawstwo [...]

Z perspektywy minionych dekad widać, iż dokonana zmiana orientacji i przeniesienie punktu ciężkości w procesie glottodydaktycznym z nauczyciela na ucznia, a także zwrócenie uwagi na potrzebę kształcenia przyszłych nauczycieli-filologów w zakresie psycholingwistykii socjolingwistyki stały się przysłowiowym krokiem milowym w procesie budowania kompetencji niezbędnej dla nauczania języków obcych. Ale widać też, iż kompetencja czysto lingwistyczna przyszłego użytkownika języka czy nauczyciela nawet poszerzona o wiedzę z zakresu psycholingwistyki i socjolingwistyki może okazać się niewystarczająca, zwłaszcza gdy w grę wchodzi wymiana myśli pomiędzy rozmówcami, potrzeba dokonania tłumaczenia czy zrozumienie utworu literackiego, szczególnie poezji. Ponadto, nie bez znaczenia będzie tu wiedza użytkownika w odniesieniu do wariantów języka i jego rejestrów. Widać zatem, że konieczne jest wieloaspektowekształcenie języka obcego obejmujące przede wszystkim zarówno kompetencję językową, rozumianą sensu largo, jak i wiedzę kulturoznawczą i realioznawczą. Przedstawiona w zarysie myśl stała się impulsem do spotkania szerokiego gremium specjalistów – teoretyków i praktyków, reprezentujących polskie i zagraniczne ośrodki akademickie, które miało na celu wymianę doświadczeń i spostrzeżeń, jakie zrodziły się w działaniach naukowo-dydaktycznych prowadzonych w obszarzejęzy koznawstwa, literaturoznawstwa, kulturoznawstwa i glottodydaktyki [...]. Owocem rozważań i wymiany myśli jest niniejszy tom, który oddajemy do rąk Czytelnika z przekonaniem, że będzie on nie tylko źródłem informacji ale będzie też stymulatorem do podejmowania wyzwań glottodydaktycznych oraz eksperymentów.
fragment Wprowadzenia

Janusz Bień
Le verbe pronominal à valeur neutre et passive dans les langues française, espagnole et polonaise


Marcin Drewicz
Głęboka przemiana rewolucyjna

Opracowanie niniejsze, pomimo swych rozmiarów, jest zaledwie przyczynkiem do poznania dziejów tzw. reformy rolnej w Polsce XX wieku. O jego konstrukcji rozstrzyga charakter źródła, na jakim zostało ono oparte. Prezentujemy bowiem PT Czytelnikom egzegezę tekstu stenogramów obrad Sejmu Ustawodawczego Rzeczypospolitej Polskiej; przede wszystkim tych prowadzonych nad projektem „Uchwały w przedmiocie zasad reformy rolnej”, w czerwcu i lipcu roku 1919, oraz tych bardzo już krótkich, z lipca roku 1920, dotyczących „Ustawy o wykonaniu reformy rolnej”. Można więc i należy traktować prezentowaną przez nas pracę jako sprawozdanie z obrad sejmowych, które się odbyły 90 lat temu.

więcej informacji

Mieczysław Rolnicki
Bezpłodna era

Powieść (gatunek - fantastyka).

Philippe Claudel
Niektóre ze stu żalów

Niektóre ze stu żalów, to pierwsza książka Philippa Claudela, która ukazała się w Polsce. Jest drugą z kolei powieścią tego autora. Bardzo ciepło przyjęta przez czytelników i krytykę francuską, uhonorowana została podczas I festiwalu książki „Kraina dzieciństwa” (2000) nagrodą imienia Marcela Pagnola za najlepszą powieść o wątku regionalnym, oraz w toku 2001, prix Lucioles, nagrodą księgarzy regionu Rhone-Alpes.

Jacek Chachaj
Początki kościołów lubelskich w świetle legend i przekazów historycznych

Najdawniejsze dzieje Lublina, obejmujące okres do połowy XIV wieku, są wciąż bardzo słabo znane. Powodem tego stanu rzeczy jest niewielka liczba źródeł do historii miasta pochodzących sprzed XV wieku. W efekcie jesteśmy wciąż zdani na domysły, uzupełniane hipotezami stawianymi przez historyków, archeologów czy historyków sztuki – często efektownymi, ale nie zawsze wytrzymującymi próbę czasu przy merytorycznej weryfikacji z innymi poglądami. Powyższe uwagi odnoszą się do szeregu zagadnień dotyczących początków Lublina, a jednym z nich jest kwestia kolejności powstania najstarszych kościołów tego miasta. Zagadnienie to jest o tyle istotne, że może być rozpatrywane w ramach odtwarzania dziejów innych polskich miast, jako że Lublin należał do kilku najważniejszych osiedli miejskich Królestwa Polskiego od czasów jego zjednoczenia, a także Rzeczypospolitej aż do rozbiorów. Obecnie za najstarszą świątynię Lublina uchodzi wśród większości badaczy kościół pod wezwaniem św. Mikołaja na wzgórzu Czwartek. Panuje przekonanie, że jeszcze w okresie przedlokacyjnym na Czwartku istniała osada targowa (co potwierdzać ma nazwa przedmieścia), a wezwanie tamtejszego kościoła ma być dodatkowym argumentem za istnieniem tej osady, bowiem jest ono interpretowane przede wszystkim jako wezwanie kupieckie.
Niniejsza praca stanowi próbę zweryfikowania przedstawionego powyżej poglądu w świetle źródeł pisanych i archeologicznych, którymi obecnie dysponujemy. Dodatkowo przedstawione poniżej tezy mają, w założeniu autora, stanowić propozycję nowego ujęcia początków lubelskiego ośrodka kościelnego, bez obciążenia w postaci silnie utrwalonych, lecz pozbawionych uzasadnienia źródłowego, poglądów w tej kwestii.

Stanisława Burda
Ciszą i słowem

Tom ten przynosi wybór najnowszej liryki religijnej Stanisławy Burdy, ozdobiony linorytami Zbigniewa Jóźwika.

Bóg jest wszędzie – mówi Stanisława Burda – ale odnajdujemy Go tylko w ciszy, istniejąc z Nim sam na sam. W wielu wierszach poetka jednoznacznie stwierdza, że człowiek współczesny potrzebuje przede wszystkim ciszy i Boga. W nieustannym pośpiechu i hałasie gubimy godność, zatracamy człowieczeństwo, mylnie odczytujemy drogę... Światło i drogę nieustannie wskazuje Ona, Przewodniczka i Matka

Waldemar Michalski

Cisza jest nie tylko środkiem artystycznej ekspresji – podkreślenia wagi i znaczeń użytych w wierszu słów. Stanowi ona również zaproszenie dla czytelnika do wspólnej z autorką obecności w świecie przez nią tworzonym i obserwowanym. Wiele tu miejsca dla odbiorcy tej poezji, dbałości o to, by nie tylko poczuł się dobrze w tym literackim domu, ale i wyniósł z niego na dalszą drogę życia podarunek cennych przemyśleń.

Piotr Sanetra

Jadwiga Michałowska (Gaja)
Za firanką

Widać w wierszach Gai ciągły wysiłek, by trwać po jasnej stronie życia. Trwanie bowiem wymaga aktywności, zaangażowania, ciągłej czujności, by nie poddać się złudzeniom, pustym egzaltacjom bez pokrycia w rzeczywistości. Doświadczanie życia w jego różnorodnych odcieniach jest skuteczną przeciwwagą dla tragicznego poczucia niespełnienia, bezsensu uciekającego czasu. Kierunki i horyzonty tego doświadczania wyznacza wewnętrzny kompas dobra, miłości i prawdy, a niewinne piękno tego świata otwiera ducha na łaskę wrażliwości.
fragment Posłowia

Andrzej Ziółkowski (oprac.)
Kolędy polskie i hiszpańskie na gitarę

W zbiorze niniejszym znalazły się utwory polskie i hiszpańskie. Spośród polskich wybrane zostały te najbardziej znane, najchętniej śpiewane i grane podczas kolacji wigilijnej, Pasterki i w całym okresie liturgicznym Bożego Narodzenia ('Do szopy, hej, pasterze', 'Dzisiaj w Betlejem', 'Jezus malusieńki', 'Lulajże Jezuniu" i inne).

Hiszpańskim odpowiednikiem naszych kolęd i pastorałek są tzw. villancicos de Navidad. Termin villancico oznaczał dawniej kompozycje o tematyce religijnej lub miłosnej tworzone przez dworskich poetów. Porównując kolędy i villancicos, Abel A. Murcia Soriano pisze, że różnice pomiędzy nimi dotyczą zarówno tematyki i charakteru, jak też sposobu obrazowania i warstwy muzycznej. Jego zdaniem hiszpańskie villancicos są mniej monumentalne i wzniosłe, odwołują się częściej do codzienności, prozy życia rodzinnego i konkretnych realiów.
Wydaje się jednak, że łączy je przede wszystkim klimat ciepła i radości płynących z faktu narodzenia Dzieciątka Jezus, Boga-Człowieka. Odwołują się przecież do tej samej rzeczywistości betlejemskiej stajenki. Ukazują Świętą Rodzinę pochyloną nad nowo Narodzonym, anielskie chóry, pasterzy i zwierzęta, którzy przyszli oddać hołd swemu Stwórcy i wreszcie gwiazdę zwiastunkę wielkiej radości dla mieszkańców Ziemi.

Opracowane przez Andrzeja Ziółkowskiego kolędy i villancicos przeznaczone są przede wszystkim dla początkujących gitarzystów, zwłaszcza dla dzieci i młodzieży. Mogą więc być wykorzystywane zarówno jako materiał dydaktyczny podczas lekcji gitary w szkołach i ogniskach muzycznych, jak również przez tych, którzy uczą się samodzielnie. Prosta, ale równocześnie interesująca harmonizacja powoduje, że kolędy nie tracą nic ze swego melodycznego piękna, ekspresji czy liryki, klimatu ciepła, pokoju i miłości właściwych dla okresu Bożego Narodzenia.

Hubert Łaszkiewicz (red.)
Ziemiaństwo na Lubelszczyźnie IV, Ziemianie w podróży - tom 2

Czwarta już sesja naukowa z cyklu „Ziemiaństwo”, zorganizowana w dniach 8–10 października 2008 roku przez Dyrekcję Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, przyniosła obfity plon, który zawiera ta publikacja. Klamrą spinającą zebrane w obu tomach teksty są dwa rozdziały: Wędrówki po Rzeczypospolitej i po świecie oraz Ostatnie podróże... Łączy je jedno doświadczenie uczestników opisywanych podróży.

Hubert Łaszkiewicz (red.)
Ziemiaństwo na Lubelszczyźnie IV, Ziemianie w podróży - tom 1

Czwarta już sesja naukowa z cyklu „Ziemiaństwo”, zorganizowana w dniach 8–10 października 2008 roku przez Dyrekcję Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, przyniosła obfity plon, który zawiera ta publikacja. Klamrą spinającą zebrane w obu tomach teksty są dwa rozdziały: Wędrówki po Rzeczypospolitej i po świecie oraz Ostatnie podróże... Łączy je jedno doświadczenie uczestników opisywanych podróży.

Hubert Łaszkiewicz (red.)
Ziemiaństwo na Lubelszczyźnie III, Panie z dworów i pałaców - tom 2

W październiku 2006 roku odbyła się w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce trzecia już sesja naukowa z cyklu „Ziemiaństwo na Lubelszczyźnie”. Pomy­sło­dawczynią tych konferencji oraz autorką opracowań materiałów z dwóch poprzednich sesji była Pani Róża Maliszewska, przez wiele lat kierująca Dzia­łem Zbiorów Dawnych w Muzeum.
Obecne spotkanie, zatytułowane „Panie z dworów i pałaców”, poświęcone było kobiecie-ziemiance, jej aktywności na polu artystycznym, społecznym i gospodarczym. Podczas trzydniowych obrad wygłoszono czterdzieści pięć referatów i komunikatów, z których prawie wszystkie znalazły się w niniejszym, dwutomowym wydawnictwie. Wśród autorów przeważali przedstawiciele lubelskiego i warszawskiego środowiska naukowego, choć, co z satysfakcją zauważyli organizatorzy, zainteresowanie sesją objęło także takie ośrodki, jak Kielce, Kraków, Łódź, a nawet Poznań czy Wrocław. Tematyka wystąpień niejednokrotnie dotyczyła terenu znacznie szerszego niż Lubelszczyzna, który to obszar czasami stanowił część zagadnień poruszanych w referacie, a czasami był punktem wyjścia do ogólniejszych rozważań. Stale rosnąca liczba artykułów, a także owo wychodzenie poza tereny Lubelszczyzny wskazują na potrzebę dalszych spotkań „ziemiańskich” i na objęcie nimi również innych ziem polskich.
Materiały trzeciej sesji ziemiańskiej, ze względu na swą objętość, podzielone zostały na dwa tomy. Tom pierwszy rozpoczyna, wyróżniający się wśród innych odrębnością tematu, referat Aldony Cholewianki-Kruszyńskiej z Muze­um-Zamku w Łańcucie, omawiający damskie ekwipaże XIX i XX wieku, do roku 1939. Po nim następuje grupa 4 artykułów prezentujących portrety ziemianek czy arystokratek w sposób częstokroć bardzo osobisty, wspomnieniowy, jak choćby wystąpienie Marii Ponińskiej o swej matce, Róży z Żółtowskich ordynatowej Zamoyskiej.
Osobny rozdział, obejmujący trzy referaty, poświęcono Izabeli z Fle­mingów Czartoryskiej. Prof. Alina Aleksandrowicz przedstawiła księżnę na tle jej zainteresowań ogrodniczych, dr Grażyna Michalska omówiła działalność muzealniczą Pani na Puławach, a Urszula Bończuk-Dawidziuk opisała wizytę Izabeli Czartoryskiej w słynnej z pięknego parku rezydencji w Bukowcu w Kot­linie Jeleniogórskiej.
Ostatnią w tym tomie grupę stanowi trzynaście szkiców monograficznych prezentujących przedstawicielki warstwy ziemiańskiej, ukazujących ich bo­gatą działalność i zainteresowania. Są tu postacie tak różne, jak np. znako­­micie zarządzające swoimi dobrami arystokratki – Anna z Zamoyskich Sapie­żyna z referatu Joanny Kowalik czy Ludwika Ostrowska, przedstawiona przez dra Jarosława Kitę, oraz często borykające się z licznymi kłopotami właścicielki mniejszych majątków, które mimo przeciwności losu potrafiły prowadzić szeroką działalność społeczną i oświatową. Do nich zaliczyć należy m.in. bohaterkę wystąpienia dr Elżbiety Wierzbickiej, Marię z Budnych Łosiową, czy Ewę ze Świdzińskich Kiełczewską, o której mówiła Małgorzata Michalska-Nako­nieczna. W tej grupie artykułów znajdują się też teksty prezentujące osoby związane z określonym miejscem, np. panie na Korczewie z referatu Zofii Sidorczuk-Andrzejewskiej, na Dębnie – Lidii Luchter-Krupińskiej czy właścicielki dóbr Łęczna, przedstawione przez dr Ewę Leśniewską. Należy także wspomnieć o referacie Eweliny Kostrzewskiej, który opisuje, jak same ziemianki widziały rolę kobiet swej warstwy w społeczeństwie, swoje możliwości i powinności, na przykładzie ówczesnej prasy kobiecej oraz portretów kobiet w literaturze pięknej.
Tom drugi podzielony został na dwa rozdziały. W pierwszym, obejmującym jedenaście tekstów, zatytułowanym „Pasje artystyczne i kolekcjonerskie”, znalazły swoje miejsce m.in. referaty prof. Mieczysławy Demskiej-Trębacz i Marty Pielech na temat zainteresowań muzycznych pań z dworów i pałaców. O uzdolnionych malarkach opowiadają artykuły: Krystyny Mart poświęcony Wandzie Pociej-Uklejowej czy Marty Trojanowskiej opisujący twórczość ilustratorską Leli z Wolskich Pawlikowskiej. Nie zabrakło w tej części postaci muz czy modelek słynnych poetów i malarzy. O nich traktuje referat prof. Zbigniewa Sudolskiego, który przypomniał lwowskie damy Leonię z Macie­jowskich Wildową i Zofię Romanowiczównę. Teresa Michałowska-Barłóg natomiast przedstawiła mało znaną sylwetkę Anny Zborowskiej portretowanej przez Amedeo Modiglianiego. Wśród arystokratek nie brakowało prawdziwych znawczyń sztuki, które tworzyły lub współtworzyły znakomite kolekcje. Do nich należała m.in. Izabela z Czartoryskich Działyńska, bohaterka artykułu Agnieszki Łuczak, oraz Aleksandra z Lubomirskich Potocka, o której pisze Anna Ekielska-Mardal.
Ziemianki realizowały się nie tylko w działalności artystycznej. W rozdziale drugim zamieszczono dwanaście referatów traktujących o ich zaangażowaniu społecznym, pracy oświatowej czy dobroczynnej. Pod tym kątem m.in. prof. Albin Koprukowniak omawia postać Wandy Julianny hrabiny Caboga, dr Konrad Ajewski – Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej, a dr Andrzej Przegaliński – Marii Kleniewskiej. Nie brak artykułów o charakterze bardziej ogólnym, jak np. wystąpienie dra Tadeusza Epszteina czy dra Tomasza Kargola. Natomiast tematem tekstów dr Urszuli Oettingen i prof. Marka Przeniosły jest sytuacja i postawa ziemianek w czasie I wojny światowej.
Kończąc, pozostaje wyrazić nadzieję, że kozłowieckie sesje ziemiańskie na trwałe zaistniały w życiu naukowym i będą kontynuowane w następnych latach, znajdując zarówno słuchaczy, a następnie czytelników wydanych materiałów, jak i chętnych do zaprezentowania wyników swych naukowych poszukiwań.

Anna Szczepaniak

Hubert Łaszkiewicz (red.)
Ziemiaństwo na Lubelszczyźnie III, Panie z dworów i pałaców - tom 1

W październiku 2006 roku odbyła się w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce trzecia już sesja naukowa z cyklu „Ziemiaństwo na Lubelszczyźnie”. Pomysłodawczynią tych konferencji oraz autorką opracowań materiałów z dwóch poprzednich sesji była Pani Róża Maliszewska, przez wiele lat kierująca Dzia­łem Zbiorów Dawnych w Muzeum.
Obecne spotkanie, zatytułowane „Panie z dworów i pałaców”, poświęcone było kobiecie-ziemiance, jej aktywności na polu artystycznym, społecznym i gospodarczym. Podczas trzydniowych obrad wygłoszono czterdzieści pięć referatów i komunikatów, z których prawie wszystkie znalazły się w niniejszym, dwutomowym wydawnictwie. Wśród autorów przeważali przedstawiciele lubelskiego i warszawskiego środowiska naukowego, choć, co z satysfakcją zauważyli organizatorzy, zainteresowanie sesją objęło także takie ośrodki, jak Kielce, Kraków, Łódź, a nawet Poznań czy Wrocław. Tematyka wystąpień niejednokrotnie dotyczyła terenu znacznie szerszego niż Lubelszczyzna, który to obszar czasami stanowił część zagadnień poruszanych w referacie, a czasami był punktem wyjścia do ogólniejszych rozważań. Stale rosnąca liczba artykułów, a także owo wychodzenie poza tereny Lubelszczyzny wskazują na potrzebę dalszych spotkań „ziemiańskich” i na objęcie nimi również innych ziem polskich.
Materiały trzeciej sesji ziemiańskiej, ze względu na swą objętość, podzielone zostały na dwa tomy. Tom pierwszy rozpoczyna, wyróżniający się wśród innych odrębnością tematu, referat Aldony Cholewianki-Kruszyńskiej z Muze­um-Zamku w Łańcucie, omawiający damskie ekwipaże XIX i XX wieku, do roku 1939. Po nim następuje grupa 4 artykułów prezentujących portrety ziemianek czy arystokratek w sposób częstokroć bardzo osobisty, wspomnieniowy, jak choćby wystąpienie Marii Ponińskiej o swej matce, Róży z Żółtowskich ordynatowej Zamoyskiej.
Osobny rozdział, obejmujący trzy referaty, poświęcono Izabeli z Fle­mingów Czartoryskiej. Prof. Alina Aleksandrowicz przedstawiła księżnę na tle jej zainteresowań ogrodniczych, dr Grażyna Michalska omówiła działalność muzealniczą Pani na Puławach, a Urszula Bończuk-Dawidziuk opisała wizytę Izabeli Czartoryskiej w słynnej z pięknego parku rezydencji w Bukowcu w Kot­linie Jeleniogórskiej.
Ostatnią w tym tomie grupę stanowi trzynaście szkiców monograficznych prezentujących przedstawicielki warstwy ziemiańskiej, ukazujących ich bo­gatą działalność i zainteresowania. Są tu postacie tak różne, jak np. znako­­micie zarządzające swoimi dobrami arystokratki – Anna z Zamoyskich Sapie­żyna z referatu Joanny Kowalik czy Ludwika Ostrowska, przedstawiona przez dra Jarosława Kitę, oraz często borykające się z licznymi kłopotami właścicielki mniejszych majątków, które mimo przeciwności losu potrafiły prowadzić szeroką działalność społeczną i oświatową. Do nich zaliczyć należy m.in. bohaterkę wystąpienia dr Elżbiety Wierzbickiej, Marię z Budnych Łosiową, czy Ewę ze Świdzińskich Kiełczewską, o której mówiła Małgorzata Michalska-Nako­nieczna. W tej grupie artykułów znajdują się też teksty prezentujące osoby związane z określonym miejscem, np. panie na Korczewie z referatu Zofii Sidorczuk-Andrzejewskiej, na Dębnie – Lidii Luchter-Krupińskiej czy właścicielki dóbr Łęczna, przedstawione przez dr Ewę Leśniewską. Należy także wspomnieć o referacie Eweliny Kostrzewskiej, który opisuje, jak same ziemianki widziały rolę kobiet swej warstwy w społeczeństwie, swoje możliwości i powinności, na przykładzie ówczesnej prasy kobiecej oraz portretów kobiet w literaturze pięknej.
Tom drugi podzielony został na dwa rozdziały. W pierwszym, obejmującym jedenaście tekstów, zatytułowanym „Pasje artystyczne i kolekcjonerskie”, znalazły swoje miejsce m.in. referaty prof. Mieczysławy Demskiej-Trębacz i Marty Pielech na temat zainteresowań muzycznych pań z dworów i pałaców. O uzdolnionych malarkach opowiadają artykuły: Krystyny Mart poświęcony Wandzie Pociej-Uklejowej czy Marty Trojanowskiej opisujący twórczość ilustratorską Leli z Wolskich Pawlikowskiej. Nie zabrakło w tej części postaci muz czy modelek słynnych poetów i malarzy. O nich traktuje referat prof. Zbigniewa Sudolskiego, który przypomniał lwowskie damy Leonię z Macie­jowskich Wildową i Zofię Romanowiczównę. Teresa Michałowska-Barłóg natomiast przedstawiła mało znaną sylwetkę Anny Zborowskiej portretowanej przez Amedeo Modiglianiego. Wśród arystokratek nie brakowało prawdziwych znawczyń sztuki, które tworzyły lub współtworzyły znakomite kolekcje. Do nich należała m.in. Izabela z Czartoryskich Działyńska, bohaterka artykułu Agnieszki Łuczak, oraz Aleksandra z Lubomirskich Potocka, o której pisze Anna Ekielska-Mardal.
Ziemianki realizowały się nie tylko w działalności artystycznej. W rozdziale drugim zamieszczono dwanaście referatów traktujących o ich zaangażowaniu społecznym, pracy oświatowej czy dobroczynnej. Pod tym kątem m.in. prof. Albin Koprukowniak omawia postać Wandy Julianny hrabiny Caboga, dr Konrad Ajewski – Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej, a dr Andrzej Przegaliński – Marii Kleniewskiej. Nie brak artykułów o charakterze bardziej ogólnym, jak np. wystąpienie dra Tadeusza Epszteina czy dra Tomasza Kargola. Natomiast tematem tekstów dr Urszuli Oettingen i prof. Marka Przeniosły jest sytuacja i postawa ziemianek w czasie I wojny światowej.
Kończąc, pozostaje wyrazić nadzieję, że kozłowieckie sesje ziemiańskie na trwałe zaistniały w życiu naukowym i będą kontynuowane w następnych latach, znajdując zarówno słuchaczy, a następnie czytelników wydanych materiałów, jak i chętnych do zaprezentowania wyników swych naukowych poszukiwań.

Anna Szczepaniak

Janusz Bień (red.) [i inn.]
W kręgu wielkopostnej pobożności

W dniu 22 maja 2006 r. odbyło się w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim piąte sympozjum z historii porównawczej polsko-hiszpańskiej. Tematem obrad stała się tym razem problematyka religijno-kulturowa: manifestacje pobożności wielko­postnej, Wielki Tydzień, działalność bractw religijnych.
W obradach wzięli udział przedstawiciele różnych dyscyplin wiedzy (historia, historia sztuki, teologia, muzykologia, językoznawstwo) z Lublina, Warszawy oraz Logro pewnych zjawisk i procesów zachodzących w obrębie religijności i kultury obydwu krajów.

Jacek Pożarowszczyk (red.)
Studia z dziejów Kocka. Tom II

(Tekst Przedmowy: Burmistrz Kocka – Tomasz Futera)

Kock należy do najstarszych miast Lubelszczyzny. W czerwcu 2007 roku obchodziliśmy 590 rocznicę nadania praw miejskich. Na tę okoliczność zorganizowaliśmy szereg imprez upamiętniających to doniosłe wydarzenie. Jednym z ważniejszych punktów obchodów okolicznościowych była sesja naukowa. Dzisiaj oddajemy w ręce czytelników drugi tom „Studia z dziejów Kocka”, owoc pracy historyków, miłośników historii lokalnej, regionalistów. Autorami artykułów są osoby z miejscowym rodowodem, z chlubnym wyjątkiem pana Grzegorza Miliszkiewicza – pracownika naukowego Muzeum Wsi Lubelskiej.
Dziękuję wszystkim autorom za trud włożony w opracowanie tych artykułów. Dzięki Państwa pracy poziom wiedzy z zakresu dziejów naszej miejscowości znacznie się poszerzył, zwłaszcza z okresu dwudziestolecia międzywojennego i problematyki stosunków polsko-żydowskich.
Pani Małgorzata Gruchoła autorka artykułu „Miejsca Pamięci w gminie Kock” zaprasza nas do odwiedzenia Kocka, przybliżając czytelnikom najważniejsze postacie i miejsca godne zobaczenia. Czytelnik ma możliwość zapoznania się z notkami biograficznymi tak zasłużonych dla rozwoju Kocka, wybitnych ludzi, jak chociażby:
Jakuba z Korzkwi Syrokomli biskupa płockiego, który wyjednał u króla Władysława Jagiełły zgodę na lokację wsi dziedzicznej Kocsko w miasto,
Anny z Sapiehów Jabłonowskiej budowniczej nowożytnego Kocka. Nadwornym projektantem księżnej był słynny Szymon Bogumił Zug. To według jego projektów Jabłonowska wytyczyła rynek (jego wielkość świadczy o tym, że planowała duże miasto), a także pobudowała w tym czasie w Kocku pałac, kościół, ratusz, kaplicę cmentarną Św. Michała Archanioła,
Ludwika Osińskiego – poety, dyrektora teatru narodowego.
Całość tekstu jest bogato ilustrowana, bardzo interesująca, nawet dla miejscowych mieszkańców. Gdy do tych walorów historycznych dodamy malownicze przyrodnicze położenie naszego miasta, to widzimy, że szanse naszego rozwoju tkwią m.in. w turystyce i agroturystyce.
Pani Maria Kowalewska miejscowa regionalistyka, pasjonatka historii lokalnej jest autorką „Społeczność żydowska Kocka w okresie dwudziestolecia międzywojennego”. Tekst ten powstał głównie w oparciu o wywiady z żyjącymi świadkami tamtych czasów. Szczególnie cenne są relacje ze spotkań z przedstawicielami ludności żydowskiej, bądź ich potomkami, zamieszkującymi obecnie, przede wszystkim, w Izraelu.
Całość artykułu napisana bardzo sugestywnie, barwnie w formie wielowątkowego opowiadania, oddająca klimat dwukulturowego Kocka, gdzie obok siebie istniały dwa narody. Czytając ten tekst ma się wrażenie, iż wędrujemy po innym nieistniejącym już świecie, którego od zupełnego zapomnienia ocaliła autorka.
Pan Jacek Pożarowszczyk dokonał wnikliwej analizy „Nowe Wieści jako przykład prasy lokalnej okresu międzywojennego”. Gazeta jest znakomitym źródłem i oddaje w sposób realistyczny klimat przedwojennego Kocka. Wskazuje na stosunki społeczne panujące w miasteczku, atmosferę pracy miejscowego samorządu, a także rzuca nowe światło na rywalizację kupców polskich i żydowskich. Niezwykle cenne są zamieszczone w tym artykule aneksy. Treść artykułu jest bogato dokumentowana, świadcząca o dobrym warsztacie pracy tego młodego historyka.
Pan Grzegorz Miliszkiewicz w artykule „Menachem Mendel i jego prawnuk Abram Josek Morgenstern” pisze w pierwszej części pracy o najsłynniejszym kockim cadyku i rabinie. Autor wskazuje na nowe fakty dotyczące miejsca zamieszkania słynnego cadyka w naszym miasteczku. W sposób żartobliwy podaje w wątpliwość rzekome odosobnienie, pogardę dla pieniędzy, a także małżeńską wstrzemięźliwość rabina. Skoro w tym okresie urodziły się cadykowi dzieci, a przed śmiercią zdołał przepisać swój pokaźny majątek żonie.
Autor zawarł w drugiej części artykułu wiele nowych ustaleń dotyczących ostatniego kockiego rabina Abrama Joska Morgensterna. Jak wynika z przedstawionych dokumentów prawnuk słynnego cadyka nie zginął podczas bombardowania Kocka w dniu 09.09.1939 roku.
Śmiało stawiane tezy znajdują potwierdzenie w bogatym materiale źródłowym, a całość tekstu jest świetnym uzupełnieniem do historii Kocka okresu międzywojennego.

Lektura publikacji z zakresu historii Kocka wprawia nas w dumę z powodu świetnej przeszłości naszego miasta. To poczucie minionej świetności, działania kockiego samorządu, wszystkich ludzi aktywnie pracujących na rzecz naszego środowiska, dadzą w dłuższej perspektywie wymierne rezultaty w postaci rozwoju dobra wspólnego – Miasta i Gminy Kock.

Nina Gozdek (red.)
Rozmowy
o profesjonalizacji
w pielęgniarstwie

Przygotowane opracowanie poglądowe, zaprojektowane zostało z myślą o pielęgniarkach, studentach kierunku pielęgniarstwo i o Absolwentach Wydziału, począwszy od 1973r., jak również o osobach, które są zainteresowane problemami pielęgniarstwa i zdrowia publicznego. Studenci, wchodzący do zawodu, mogą znaleźć w nim wzory do naśladowania; pielęgniarki czynne zawodowo - problemy do dyskusji; absolwenci - przesłanki do identyfikacji osób, zdarzeń i do wspomnień. No cóż, ziarno zostało zasiane (wyższy poziom kształcenia - od 1969r.; kształcenie podstawowe na poziomie studiów wyższych, zapoczątkowane przez UJ w 1998r. i obowiązujące w naszym kraju od 2003r. oraz rozwinięty system kształcenia podyplomowego); ziemia wydała plon (absolwenci przygotowani do podejmowania szerokiego zakresu zadań w ramach systemu ochrony zdrowia i do ciągle rozwijającej się samodzielności naukowej); dobrze byłoby, gdyby ten plon był pożyteczną energią (kluczowym potencjałem) dla obecnych i przyszłych pacjentów/klientów i pielęgniarek/rzy (wysoki poziom opieki, zadowolenie pacjentów, radość z obcowania z drugim człowiekiem, satysfakcja zawodowa).

W tej monografii poglądowej zamieszczone zostały wypowiedzi przedstawicieli zawodu na temat pielęgniarki i pielęgniarstwa (6); rozmowy z Absolwentami i o Absolwentach (19); poglądy innych profesjonalistów na pielęgniarkę i pielęgniarstwo (10) oraz imiennie przedstawione opinie pielęgniarek - nauczycieli akademickich na temat współczesnego pielęgniarstwa (19).

Cezary Taracha (red.)
Od Lepanto do Bailen. Studia z dziejów wojskowości hiszpańskiej (XV-XIX wiek)

W XVI i pierwszej połowie XVII wieku siły zbrojne Hiszpanii stanowiły największą potęgę militarną ówczesnego świata. Słynna piechota, tercios, odnosiła spektakularne zwycięstwa na polach bitewnych Europy. Symbolem wielkości hiszpańskiej floty stała się zwycięska bitwa morska pod Lepanto (1571). Za panowania Filipa IV przyszło załamanie. Niepokonane tercios poniosły klęskę w starciu z Francuzami pod Rocroi (1643). Od tego czasu armia hiszpańska traciła na znaczeniu. Pod koniec XVII wieku liczyła zaledwie 20 000 żołnierzy i nie była w stanie zapewnić bezpieczeństwa oraz integralności światowego imperium. Reformy burbońskie na pewien czas uzdrowiły siły zbrojne. Za panowania Karola III armia lądowa osiągnęła poziom 80 000 ludzi, a kilkadziesiąt dobrze uzbrojonych okrętów zapewniało bezpieczeństwo kolonii i ochronę szlaków komunikacyjnych. Wysiłki te zostały jednak zniweczone na przełomie XVIII i XIX wieku. Inwazja napoleońska, a następnie utrata posiadłości zamorskich spowodowały, że Hiszpania przestała się liczyć jako siła militarna na arenie międzynarodowej. Od tego czasu armia hiszpańska służyła przede wszystkim do wewnętrznych rozgrywek ideologicznych i politycznych. Tragicznym zwieńczeniem konfliktu „dwóch Hiszpanii” stała się wojna domowa z lat 1936–1939.
W książce niniejszej znajdzie Czytelnik interesujące studia poświęcone różnorodnym aspektom hiszpańskiej wojskowości od połowy XV do początków XIX wieku.

dr hab. Cezary Taracha

Max Stebler (red.)
Nicht nur ein Grund für Dankbarkeit

Annus Domini MMVIII jest rokiem szczególnym dla Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, obchodzi on bowiem swe dziewięćdziesiąte urodziny. Instytut Filologii Germańskiej współuczestniczy w tych obchodach, wspominając m.in. ostatnie 25 lat, które upłynęły od czasu jego ponownego otwarcia. Czyni to wraz z pokrewnymi instytutami, które w roku 1961 podzieliły jego los, gdy władze komunistyczne doprowadziły do zamknięcia germanistyki, romanistyki i anglistyki KUL.
Każdy początek jest trudny. Fakt, że udała się reaktywacja, Instytut zawdzięcza wszystkim osobom, które od tamtego momentu ofiarowały mu swoje osobiste i zawodowe zaangażowanie - w najróżniejszych formach; z bliska i z daleka. Większość z nich jest dziś wśród nas; niektórzy zaś przeszli do życia wiecznego, tak jak współzałożycielka z roku 1983, śp. Elżbieta Krukowska (1954-2007).
Prof. Jerzy Jeszke dziękuje Bogu za 75 lat życia. Pod jego opieką KUL-owska germanistyka awansowała do rangi sekcji, by po reorganizacji stać się Instytutem. Właśnie jemu zadedykowany jest niniejszy tom jubileuszowy. W ten sposób autorzy
pragną wyrazić mu swoją wdzięczność, a także przekazać życzenia błogosławieństwa Bożego na nadchodzące lata!

Aleksandra Olędzka-Frybesowa (tłum.)
Metafizyczni poeci francuscy drugiej połowy XX wieku

13 października 2010 r.
W warszawskim Klubie Księgarza (Rynek Starego Miasta 22/24) odbyła się uroczystość wręczenia Aleksandrze Olędzkiej-Frybesowej nagrody Warszawska Premiera Miesiąca za tom Metafizyczni poeci francuscy drugiej połowy XX wieku.

Nowoczesna poezja francuska raczej nie kojarzy się w Polsce z tonacją metafizyczną. Uznać to trzeba za spuściznę awangardy i błąd optyki po latach politycznych nadużyć. Tymczasem w nienagannej polszczyźnie przekładów Aleksandry Olędzkiej-Frybesowej odsłania się przed polskim czytelnikiem nurt liryki czystej, choć niełatwej, czasem hermetycznej, lecz bardzo rzadko konfesyjnej. Co istotne, nie jest to boczny tor współczesnej poezji francuskiej, lecz jeden z jej nurtów głównych.

Adam Pomorski
Wiceprezes Polskiego Pen Clubu

Nad antologią metafizycznych poetów francuskich drugiej połowy XX wieku Aleksandra Olędzka-Frybesowa pracowała od lat. To właśnie jej zawdzięczamy rozpoznanie tego ukrytego nurtu współczesnej poezji francuskiej. Jakość i precyzja tych często hermetycznych wierszy, znalezienie jakże trafnego odpowiednika w języku polskim dla ich metafizycznego wymiaru jest wybitnym osiągnięciem translatorskim.

Piotr Kłoczowski
Wicedyrektor Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza

Bartłomiej Proc, Andrzej Gładysz, Jacek Pożarowszczyk (red.)
Księga Jubileuszowa 90-lecia KNHS KUL

Rok 2009 jest wyjątkowy dla Koła Naukowego Historyków Studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II – w tym bowiem roku mija 90 lat od powołania tej zasłużonej dla Uniwersytetu organizacji. Z tej okazji oddajemy do rąk Państwa niniejszą Księgę Jubileuszową, która jest zbiorem wspomnień członków Koła z różnych okresów jego istnienia: począwszy od lat 70., a kończąc na pierwszym kwartale 2008 r.
Koło Naukowe od początku swego istnienia skupiało fascynatów historii. To oni przez ostatnie 90 lat swoim zapałem, świeżością i pasją ubogacali atmosferę Instytutu Historii. Między innymi członkowie Koła organizowali konferencje naukowe, wykłady, różnego rodzaju spotkania i objazdy naukowe, które rozwijały nie tylko ich samych i pozostałych studentów historii, ale i rzesze ludzi niekoniecznie związanych w jakikolwiek sposób z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim czy Lublinem. W czasach ucisku członkowie Koła należeli do najaktywniejszych działaczy w Lublinie: organizowali manifestacje, wykłady, kolportaż ulotek i wiele innych działań, nie szczędząc przy tym czasu ani zdrowia, nie zważając na niebezpieczeństwa.
Obecnie Koło zrzesza ponad 30 osób, które łączy przede wszystkim pasja, miłość do Historii. Jesteśmy (przynajmniej w opinii wielu pracowników uczelni) najprężniej działającym kołem naukowym KUL. Staramy się podtrzymywać Tradycję pozostawioną nam przez wielkich poprzedników i być godnymi ich następcami.
Pragnę podziękować osobom, bez których wkładu nie udałoby się zorganizować obchodów i wydać niniejszej Księgi. Podziękowania składam władzom uczelni, a szczególnie Prorektorowi ds. Nauki i Wychowania, Panu Prof. Dr. Hab. Józefowi Fertowi. W tym miejscu szczególnie chciałbym podziękować Dyrektorowi Instytutu Historii KUL, Panu Prof. Dr. Hab. Mirosławowi Filipowiczowi – za pomoc nie tylko finansową, ale przede wszystkim, za radę, serce i cierpliwość, jaką nam okazał. Słowa uznania kieruję w stronę Andrzeja Gładysza – za zebranie wszystkich wspomnień. Wielkie podziękowania należą się Panu Mgr. Jackowi Pożarowszczykowi – za otuchę, jaką wlewał w nasze serca, a przede wszystkim za to, że mimo swoich obowiązków pomógł nam zredagować niniejszą Księgę. Dziękuję bardzo wszystkim autorom wspomnień, a wśród nich szczególnie Panu Dr. Piotrowi Plisieckiemu, który poświęcił nam wiele czasu, aby pomóc w organizacji tych obchodów. Pragnę również podziękować Pani Mgr Lilianie Kyci za pomoc przy organizacji obchodów 90-lecia Koła Naukowego Historyków Studentów KUL.
Życzę przyjemnej, ale i pełnej refleksji lektury.

Z przedmowy
Bartłomiej Proc


Janusz Drob (red.) [i inn.]
Kościół. Społeczeństwo. Kultura

Praca zawiera artykuły dedykowane Profesorowi Wiesławowi Müllerowi z okazji pięćdziesięciolecia pracy naukowej.

Adam Pawłowski, Ewelina Romańczuk (red.)
Ibidem, Tom VII

Z wielką radością oddajemy do rąk Państwa kolejny, VII tom „Ibidem. Rocznika Koła Naukowego Historyków Studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II”. Tom ten jest wyjątkowy, gdyż autorami materiałów w nim zawartych są wyłącznie członkowie KNHS, aktywnie uczestniczący w pracach związanych z jego funkcjonowaniem. Zgodnie z pierwotną nazwą czasopisma oraz zważając na ogromny wysiłek i poświęcenie członków Koła, jednogłośnie postanowiliśmy dać wyraz szacunku niżej wymienionym osobom, drukując ich artykuły. Mamy również nadzieję, że wpłynie to mobilizująco na pozostałych, nienależących do Koła, studentów historii KUL.

W „Ibidem” znajdziecie Państwo wiele ciekawych artykułów, których tematyka jest różnorodna i świadczy o szerokim wachlarzu zainteresowań ich autorów. Pierwszy tekst – Odyseusz jako szpieg w eposie homeryckim, autorstwa Marioli Sobolewskiej – dotyczy starożytności. Jest to próba psychologicznej charakterystyki postaci Odyseusza w aspekcie prowadzenia przez niego działalności zwiadowczej; ma na celu ukazanie pewnego ideału postępowania człowieka godnego naśladowania w świecie greckim. Adam Pawłowski jest autorem artykułu o dosyć frapującym tytule: „Czy znałem? No cóż, ja go zjadłem”. Kanibalizm w siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej. Porusza mało znane w polskiej historiografii zagadnienie-tabu – kanibalizmu występującego we wszystkich warstwach społeczeństwa siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej. Następna praca – Agnieszki Stachury Wzorzec małżeństwa i rodziny arystokratycznej na podstawie Rad dla córki Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej – opisuje postawy, jakie w pierwszej połowie XIX w. charakteryzowały kobietę zamężną oraz panny na wydaniu. W kolejnym artykule, zatytułowanym Bitwa w kotle diemiańskim (1942) w relacjach niemieckich uczestników, Daniel Chraniuk ukazuje wpływ z pozoru mało znaczącej bitwy na losy niemieckiej kampanii w ZSRR i przez to drugiej wojny światowej. Ewelina Romańczuk w artykule Sytuacja dzieci w obozie koncentracyjnym na Majdanku przedstawia życie codzienne dzieci więzionych w miejscu lubelskiej kaźni. Nasycone szczegółami opisy warunków obozowych oraz nieludzkiego traktowania w sugestywny sposób ukazują dramat dzieciństwa w obozie zagłady i mękę niewinnych ludzi.

W dalszej części czasopisma członkowie Koła prezentują recenzje książek. Adam Pawłowski jest autorem recenzji książki Srebrna maska szwedzkiego historyka Petera Englunda. Adrian Podkalicki omawia nową pozycję Krzysztofa Jasiewicza, Rzeczywistość sowiecka 1939–1941 w świadectwach polskich Żydów. Sylwester Marczak recenzuje książkę agenta polskiego wywiadu, Mariana Zacharskiego, pt. Nazywam się Zacharski. Marian Zacharski. Wbrew regułom. Natomiast Mariola Sobolewska jest autorką recenzji pracy Wiesława Juszczaka, Wędrówka do źródeł.

Uzupełnieniem materiału informacyjnego jest zaprezentowane na końcu Rocznika kalendarium działalności KNHS KUL. Specjalnie dla studentów młodszych roczników publikujemy przygotowany przez dra Jana Ptaka swego rodzaju informator o nowej specjalizacji – wojskowo-historycznej – na naszym kierunku.

Mamy nadzieję, że cykl materiałów prezentowanych w „Ibidem” przyciągnie uwagę Czytelników i być może zainspiruje do dalszych badań.

Wielkie podziękowania składamy na ręce Dyrektora Instytutu Historii KUL, dra hab. Mirosława Filipowicza. Serdecznie dziękujemy Parlamentowi Studenckiemu. Równie gorące podziękowania należą się recenzentom niniejszego tomu Rocznika: drowi hab. Piotrowi Kochankowi (prof. KUL), drowi Jarosławowi Rabińskiemu, kuratorowi KNHS KUL drowi Arkadiuszowi Stasiakowi oraz dr Ewie M. Ziółek. To dzięki ich bezcennym wskazówkom i uwagom artykuły zostały dopracowane i zyskały większą wartość.

Z przyjemnością przekazujemy do Państwa rąk VII tom Rocznika Koła Naukowego Historyków Studentów KUL „Ibidem” za rok 2009, wydany przez Wydawnictwo Werset. Mamy nadzieję, że kolejny tom Rocznika zostanie przyjęty przez Czytelników życzliwie. Zapraszamy do – jak ufamy – ciekawej i owocnej lektury.

Redakcja

Cezary Taracha (red.)
Gabriela Mistral. Noblistka z Chile

Gabriela Mistral (1889-1957) to najwybitniejsza poetka chilijska XX wieku, laureatka Nagrody Nobla (1945). W 2007 roku przypadła pięćdziesiąta rocznica jej śmierci. W związku z tym Katedra Historii i Kultury Krajów Języka Hiszpańskiego KUL, przy wsparciu Instytutu Hiszpańsko-Polskiego w Lublinie, Biura Współpracy z Zagranicą KUL oraz Koła Naukowego Historyków Studentów KUL, zorganizowała sympozjum naukowe poświęcone życiu i wybranym aspektom twórczości poetki na tle historii Chile dwóch ostatnich stuleci.

Tadeusz Guz, Wojciech Lis, Ryszard Sobczuk (red.)
Bitwy pod Tomaszowem Lubelskim w 1939 roku

O wartości naukowej i poznawczej książki Bitwy
pod Tomaszowem Lubelskim w 1939 roku
decydują w zasadzie trzy przesłanki. Pierwsza z nich to wysoki poziom merytoryczny prac, często z elementami innowacyjności. Druga to mozaika intelektualna i profesjonalna Autorów poszczególnych artykułów. Wreszcie trzecia – zaangażowanie w publicystykę wojny obronnej 1939 r. i jej bitew tomaszowskich szeregu młodych Autorów oraz regionalistów. Każdy artykuł jest samoistną publikacją naukową lub źródłową, przedstawia aktualną wiedzę z zakresu omawianej problematyki, a także ustalenia i przemyślenia jego Autora. Łącznie zamieszczone w pracy artykuły stanowią jednolite, wewnętrznie korespondujące ze sobą, całościowe dzieło.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że recenzowana praca jest w pewnym sensie przedsięwzięciem nowatorskim, gdyż niektóre artykuły prezentują nową problematykę lub twórczo rozwijają istniejącą.


Kajetan Perzanowski [i inn.] (red.)
Bioenergetyka ekologiczna. Koncepcje i zastosowania...

Bioenergetyka ekologiczna przeżywała swój gwałtowny rozwój w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. W tym okresie znaczący wkład w tę dziedzinę wnieśli również ekolodzy polscy, a ich prace często łączyły kierunki badań reprezentowanych przez ekologię zachodnią, głównie anglosaską i jej odpowiednik rozwijany w szkole rosyjskiej.
W ostatnich latach badania bioenergetyczne ponownie stają się obiektem zainteresowania w aspekcie ekologicznych badań przestrzennych (Forman, Godron 1986, Turner M.G. i in. 2001 i inni). Zastosowanie metodologii służącej do szacowania bilansów energii niejednokrotnie umożliwia ocenę funkcjonowania, zaburzeń i równowagi w dużych obszarowo systemach ekologicznych. Oznaki świadczące o zaburzeniu przepływu energii przez dany system mogą być również wskaźnikiem pozwalającym na wczesne wykrycie zmian w jego funkcjonowaniu i strukturze (Risser 1987).

Aleksandra Witkowska
Sancti. Miracula. Peregrinationes

Zbiór studiów Sancti. Miracula. Peregrinationes jest swoistym przewodnikiem w badaniach nad kulturą religijną średniowiecza i czasów nowożytnych na ziemiach polskich. Uświadamia także bogactwo i trwałość podstawowych treści tej kultury oraz jej związki z innymi obszarami ludzkiej aktywności. Wskazuje na kierunki przemian w niej zachodzących. Uwidacznia średniowieczną metrykę zjawisk dzisiejszych.

Barbara Waldoch
Pozytywne szkolenie psów

Metoda szkolenia klikerem jest stosowana na świecie od wielu lat. Okazała się niezmiernie przydatna szczególnie wobec zwierząt, których nie da się nakłonić do współpracy poprzez stosowanie przymusu (np. delfinów). Dopiero jednak w ostatnich latach kliker zdobył popularność wśród osób zajmujących się szkoleniem psów

Metoda klikerowa stosowana jest w szkoleniu psów policyjnych, psów pomagających osobom niepełnosprawnym, psów myśliwskich, psów biorących udział w zawodach posłuszeństwa i wystawach, szkolonych do tropienia, obrony, agility, flyball, frisbee, pracy w filmie, a także psów będących naszymi towarzyszami w domu. (...) Książka ta jest przeznaczona dla każdego, kto podczas edukacji swojego pupila nie chce stosować przemocy. Będzie ona właściwą pomocą dla zapalonego, dążące go do precyzji szkoleniowca, pragnącego wysokich lokat na zawodach. Okaże się też niezwykle użyteczna dla właściciela, który chciałby mieć po prostu posłusznego psiego towarzysza, wykonującego podstawowe ćwiczenia czy sztuczki, ku radości swojej i swojego pana. Książka ta adresowana jest także do wystawcy, który pragnie mieć nie tylko psa zachwycającego wyglądem na psich wystawach, ale także inteligentnego partnera na ringu wystawowym i w życiu codziennym.

Sergiusz Trzeciak
Strategie kampanii wyborczej

Poradnik ten stanowi kompendium praktycznej wiedzy dotyczącej prowadzenia kampanii wyborczej. Posiada formę konspektu i adresowany jest przede wszystkim do kandydatów startujących po raz pierwszy w wyborach parlamentarnych lub samorządowych oraz do członków ich sztabów wyborczych. Przydatny może być on również osobom ubiegającym się o wybieralne funkcje w organach państwowych, związkach i samorządach zawodowych, organizacjach społecznych i politycznych.

Cezary Taracha
Zniszczyć wszystko co zagraża naszym interesom

Zasadniczo, od czasów „boskiej sieci” chińskiego mistrza intrygi Sun Tzu i wywiadowców Mojżesza istota szpiegostwa pozostaje ta sama. Zmieniały się natomiast charakter i organizacja wywiadu, zakres jego działania, stawiane cele, metody oraz rola tajnych służb. U progu czasów nowożytnych, gdy w Europie powstawały państwa 'narodowe', wzrosła zależność pomiędzy skutecznością władzy a dostępem do informacji, zwłaszcza w zakresie polityki zagranicznej i międzynarodowego bezpieczeństwa. W tej właśnie epoce rozpoczyna się nowy etap wojny informacyjnej. Jednym ze skutków tego zjawiska było powstawanie nowych instytucji bądź, jak chcą cybernetycy, „receptorów informacyjnych”. Potrzeba zapewnienia rządzącym aktualnego (i nieustannie aktualizowanego) serwisu wiadomości legła u podstaw narodzin stałej służby dyplomatycznej oraz istotnej modyfikacji powiązanych z nią struktur wywiadowczych. [...]

Ze wstępu


Cezary Taracha
Szpiedzy i dyplomaci

Klęska hiszpańskiej Wielkiej Armady płynącej na podbój Anglii (1588), tzw. spisek orleański, nagła śmierć stojącego u szczytu sławy Wallensteina (1630), niespodziewany zwrot w stosunkach francusko-angielskich uwieńczony podpisaniem sekretnego układu w Dover (1670), wykrycie konspiracji księcia Cellamare w Paryżu (1718), tajemnicze zniknięcie angielskiego dyplomaty Benjamina Bathursta - oto przykłady wydarzeń, które miały znaczący wpływ na losy poszczególnych państw, jak i całej Europy. Co je łączy? We wszystkich wymienionych przypadkach odnajdujemy ślady obecności tajnych służb wywiadowczych.
      O bezpośredniej zależności pomiędzy funkcjonowaniem państwa, jego bezpieczeństwem, sprawowaniem władzy i podejmowaniem decyzji a dostępem do informacji nie potrzeba dziś nikogo przekonywać. Uchwycenie tego związku i tworzenie struktur zajmujących się jej gromadzeniem (dyplomacja, wywiad) nie jest jednak bynajmniej odkryciem epoki współczesnej czy nowożytnej. Lektura tekstów źródłowych oraz wielojęzycznej literatury wskazuje, że zjawisko szpiegostwa obecne było w różnych czasach, przestrzeniach geograficznych, typach cywilizacji, kultur i form ustrojowych. Można bez przesady stwierdzić, że mamy do czynienia z problemem uniwersalnym, ponadczasowym. Szpiegostwo da się porównać z podziemnym strumieniem, który chociaż niewidoczny, płynie nieustannie i czasem tylko (w swych konsekwencjach) ujawnia się na powierzchni zdarzeń w najmniej oczekiwanych miejscach i okolicznościach.
      Zasadniczo, od czasów "boskiej sieci" chińskiego mistrza intrygi Sun Tzu i wywiadowców Mojżesza istota szpiegostwa pozostaje ta sama. Zmieniały się natomiast charakter i organizacja wywiadu, zakres jego działania, stawiane cele, metody oraz rola tajnych służb. U progu czasów nowożytnych, gdy w Europie powstawały państwa "narodowe", wzrosła zależność pomiędzy skutecznością władzy a dostępem do informacji, zwłaszcza w zakresie polityki zagranicznej i międzynarodowego bezpieczeństwa. W tej właśnie epoce rozpoczyna się nowy etap wojny informacyjnej. Jednym ze skutków tego zjawiska było powstawanie nowych instytucji bądź, jak chcą cybernetycy, "receptorów informacyjnych". Potrzeba zapewnienia rządzącym aktualnego (i nieustannie aktualizowanego) serwisu wiadomości legła u podstaw narodzin stałej służby dyplomatycznej oraz istotnej modyfikacji powiązanych z nią struktur wywiadowczych. Umiejętne poruszanie się w zawiłym labiryncie stosunków międzynarodowych wymagało bowiem określonej wiedzy o coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości. Podejmowanie decyzji, zwłaszcza w zakresie polityki zagranicznej, bez należytego rozeznania możliwości sojuszników i wrogów wprowadzało element zwiększonego ryzyka. Tak więc, sprawny system gromadzenia, przesyłania i przetwarzania informacji stanowił jeden z fundamentów bezpieczeństwa nowożytnego państwa. Jego zachwianie przez czynniki wewnętrzne czy zewnętrzne mogło powodować zakłócenia, a nawet paraliż procesów decyzyjnych, rządzących zaś sprowadzić do roli breughlowskich ślepców. Przez długi czas istotną barierą ograniczającą bezwzględną wojnę informacyjną i działalność szpiegowską były chrześcijańskie zasady etyczne. Kościół potępiał tego rodzaju praktyki. Presja polityczna wymusiła jednak rozluźnienie krępującego gorsetu, dając władzy nowe możliwości. Koncepcje Machiavellego, teoria "racji stanu", przyzwalały na przekraczanie barier moralnych związanych z wojną informacyjną. Nic więc dziwnego, że w XVI i XVII w. wiele krajów europejskich tworzyło instytucje zajmujące się wywiadem, dywersją, sabotażem. I tak, w czasach Elżbiety I Tudor, Francis Walsingham założył podwaliny pod angielską secret service. We Francji Ludwika XIII i Ludwika XIV znaczące sukcesy w zakresie organizacji tajnych służb odnotował François du Tremblay, znany jako ojciec Józef. W Państwie Moskiewskim działało w latach 1650-1676 Biuro Tajne zajmujące się między innymi inwigilacją obcych i własnych dyplomatów. W Hiszpanii powstał urząd "Starszego szpiega". W tym samym kierunku zmierzała polityka państw europejskich w wieku XVIII. W 1756 r. zostało utworzone przy armii francuskiej stanowisko szefa szpiegów (chef d'espions), przekształcone następnie w Bureau de la partie secret przy ministerstwie wojny. Dodajmy, że Ludwik XV interesował się osobiście problematyką szpiegowską, a zmontowana na jego polecenie siatka (tzw. sekret króla) stanowi jeden z najciekawszych przykładów działalności tajnych służb poza oficjalnymi strukturami państwa w epoce nowożytnej. Niekwestionowane zasługi w zakresie profesjonalizacji działalności wywiadowczej należy przypisać królowi pruskiemu Fryderykowi II. Określił on zarówno prawa, jak i obowiązki szpiegów. Celem tych poczynań było trwałe ulokowanie tajnych służb informacyjnych w strukturach politycznych państwa, koordynacja różnych przedsięwzięć przez jeden ośrodek decyzyjny, utrzymanie stałego zespołu ludzi i kontrola nad sekretnymi wydatkami. Mimo podejmowanych wysiłków, dopiero w drugiej połowie XIX i w początkach XX stulecia nastąpiła pełna instytucjonalizacja struktur wywiadowczych w Europie i organizacyjne usamodzielnienie tajnych służb. Przyniosło to wyraźne zwiększenie możliwości działania wywiadu...

Mieczysław Rolnicki
Zmyślenia

Od Autora:
Książka, którą przekazuję Czytelnikom jest zbiorem opowiadań, rozmyślań i zmyśleń. Tematycznie są one różnorodne, urozmaicone tak jak życie. Opisują prawy smutne, bardzo smutne, pogodne i humorystyczne.
Napisałem kiedyś, że pesymizm i poczucie humoru nie wykluczają się.
Miałem na myśli siebie.

Jan Yohay Remetz
Remetz

Wspomnienia z lat 1939–1944

Czesław Rajca
Głód na Ukrainie

Głód 1921-1923
Burzliwy okres lat 1917-1920 największe szkody spowodował w rolnictwie. Bolszewicy, którzy stali się panami sytuacji, tłumaczyli tak sobie, jak i innym, że wszystkiemu winni są przeciwnicy - interwenci, panowie, a nade wszystko bogaci chłopi, zwani kułakami. Tylko jakoś dziwnie się składało, że w tych częściach Ukrainy, na których toczyły się największe zmagania wojenne, odsetek zasianych pól był większy niż tam, gdzie bolszewikom nie sprawiano większego kłopotu w zaprowadzaniu nowych porządków. Na tych spokojniejszych terenach, przeciwstawiając się rabunkowemu komunizmowi wojennemu, większą wagę przykładano do ekonomicznych sposobów walki. Znacznie bardziej opłacało się skutecznie ukryć płody rolne niż zwiększać ich produkcję. A było i tak, że nie było czym obsiać pola, bo przy siłowym ściąganiu kontyngentu, zabierano również ziarno siewne. Na Ukrainie od 1916 r. do 1922 r. powierzchnia zasiewów zmniejszyła się o około 40%. Podobna sytuacja miała miejsce i w innych regionach radzieckiego imperium. Na domiar złego wiosną 1921 r. ogromna susza w centralnych i południowych guberniach Federacji Rosyjskiej oraz w południowej Ukrainie zapowiadała nadchodzenie głodu.

[...]

Od pierwszych miesięcy pomoru głodowego władze radzieckie zadbały, aby nie powstawały oficjalne wykazy strat z tego powodu. Wprawdzie brak pisemnego dowodu, że został wydany zakaz sporządzania wykazów zmarłych na skutek głodu, ale świadczą o tym relacje świadków. Jednym z nich jest Mykoła Kowrun sekretarz rady wiejskiej we wsi Denyszi koło Żytomierza. Informuje on, że od władz zwierzchnich otrzymał polecenie, aby w księgach nie odnotowywać śmierci z głodu, tylko jakąś inną chorobę. "W tym czasie zapisałem już 248 osób umarłych z głodu. Wezwali mnie do NKWD w Trojanowie. Dostałem polecenie zabrania ze sobą ksiąg z metrykalnymi zapisami. Zaniosłem, księgę urodzin i ślubów mi zwrócili, a księgę zgonów zabrali, przy czym kazali oddać polecenie. Spytałem, co ja będę mówił, jak mnie spytają, gdzie podziałem księgę zgonów. Odpowiedzieli mi, takie zarządzenie, nikt ciebie oprócz nas nie będzie pytał". O ingerencji policji bezpieczeństwa w dokumentację śmiertelności wspomina też Pantalejmon Wasylewski, którego ojciec był felczerem we wsi Masiwci koło Proskirowa i do jego obowiązku należało wystawianie akt zgonu. Kiedy ludzie zaczęli umierać z głodu, przedstawiciel GPU polecił nie wykazywać tego w dokumentach i do akt zgonu wpisywać różne choroby, z wyjątkiem zakaźnych, a dzieciom poniżej roku aktów zgonu w ogóle nie wystawiano. Oryginały dokumentów "co pięć dni zabierał do Proskirowa czekista z GPU, a kopie pozostawały u przewodniczącego silrady. Od marca 1933 r., kiedy śmiertelność coraz bardziej się nasilała, tych akt więcej nie sporządzano, a trupy wywozili do byle jakich jam". W sposób bardziej ogólny o fałszowaniu dokumentacji wspomina Iwan Drejew ze wsi Nyżnia Baranykiwka w obwodzie donieckim. Pisze on: "Nigdzie nie ma danych o liczbie zmarłych z głodu. W księgach stanu cywilnego było zabronione pisać - umarł z głodu. W większości pisali wybył albo wymyślali jakąś diagnozę".

[...]

Groźba głodu ostatecznie zadecydowała o zerwaniu przez W. Lenina z represyjną gospodarką komunizmu i nieśmiałym przeproszeniem się z gospodarką rynkową. Ostateczną decyzję podjęto 15 mar ca 1921 r. na X Zjeździe Partii. Od tej pory obowiązywać miała Nowa Polityka Ekonomiczna (NEP), która zezwalała chłopom, po uiszczeniu w naturze podatku żywnościowego, odprowadzać nadwyżki na wolny rynek. Niepotrzebne już miały być karne ekspedycje ściągające kontyngenty, często znacznie wyższe niż podatek żywnościowy. W całym Związku Radzieckim w ramach podatku żywnościowego chłopi mieli dostarczyć ze zbiorów 1921 roku około 3,9 mi liona ton zboża, mniej więcej tyle, ile zdołano od nich ściągnąć poprzedniego roku w ramach kontyngentu. Na Ukrainie wprowadzone zmiany były znacznie mniej korzystne dla chłopów. Mieli oni oddać podatek ze zbiorów 1921 r. w wysokości 1,9 miliona ton, podczas kiedy w ubiegłym roku zmuszono ich do oddania 1,2 miliona ton. Blisko 50% podatku zbożowego w Kraju Rad miało pochodzić z Ukrainy. Przytoczone zamierzenia nie zostały zrealizowane, bo do władz zaczęły napływać alarmujące wieści o skutkach suszy. Plany zaczęto korygować, ale Ukraina, chociaż również dotknięta klęską suszy, nadal była uważana za radziecki spichlerz, gdzie do końca 1921 r. posługiwano się metodami wojennego komunizmu. Zaczęła się walka o chleb, w której przeciwko wsi skierowano wszystkie siły radzieckiego państwa. W celu złamania chłopskiego oporu zastosowano bogaty wachlarz kar tak indywidualnych, jak i zbiorowych. Podwyższano wymiary podatku żywnościowego, kierowano do przymusowych robót, osadzano w aresztach i więzieniach, konfiskowano dobytek, wywłaszczano z gospodarstwa, osadzano na wsi wojsko, które musiano karmić, bito, a nawet rozstrzeliwano. Ściąganiem płodów rolnych zajmowała się lokalna administracja i milicja korzystając ze wsparcia miejscowego aktywu partyjnego i komitetów biedoty ("kombiedów"). Aby zainteresować "kombiedy" współdziałaniem, centralne władze Ukrainy zapewniały 29 marca 1921 r., iż "z części zebranych produktów rolnych utworzone zostaną zapasy, które służyć będą zaopatrzeniu w żywność niezamożnych chłopów". Tam, gdzie biedni nie pomagali w grabieniu kułaków, co nie należało do wyjątków, przestawano udzielać im jakiejkolwiek pomocy.
W zmuszaniu do posłuszeństwa niepokornych chłopów władze cywilne zawsze mogły liczyć na pomoc Armii Czerwonej. W sierpniu 1921 r. wydano polecenie, aby do 10 września skierować 8 tysięcy ludzi do wojskowych drużyn żywnościowych. Wojsko to zostało podzielone na oddziały liczące po 150 żołnierzy - czyli było ich ponad 50. Warto zaznaczyć, że do służby w wojskowych drużynach na Ukrainie ponad 2000 ludzi przysłano z Rosji. Jak tych drużyn nie wystarczało, sięgano po inne oddziały wojskowe. W końcu grudnia 1921 r. dowódca kijowskiego okręgu wojskowego, Jona Jakir, informował, że do pomocy przy ściąganiu podatku żywnościowego, skierowano 5500 czerwonoarmistów. Skierowani zostali do pięciu guberni, a najwięcej do kijowskiej - 2500 bagnetów i szabel oraz połtawskiej - 2000 bagnetów. Zapewne właśnie tam władza miała kłopoty z chłopami przy ściąganiu zboża znacznie większe niż w guberni krzemienczugskiej, dokąd udało się tylko 200 czerwonoarmistów. Wojsko było szczególnie przydatne władzy radzieckiej w tych okolicach, gdzie nadal operowały oddziały partyzanckie...

Andrzej Przegaliński
Społeczna działalność ziemiaństwa [...]

[...] Książka dra Andrzeja Przegalińskiego jest pierwszą, na tak szeroką skalę próbą ukazania aktywności społeczno-kulturalnej ziemian nie tylko Lubelszczyzny, ale w ogóle w Królestwie Polskim. Byłoby dobrze, by śladami historyka lubelskiego podążyli inni i przygotowali tego typu publikacje dla pozostałych regionów Królestwa Polskiego.
[...] zaliczam ją do grupy najlepszych 10-15% prac o podobnej tematyce i uważam ją za znakomitą

z recenzji prof. dr hab. Wiesława Cabana

[...] Zebrany materiał faktograficzny pozwolił na analizę i opis działalności społecznej i gospodarczej warstwy ziemiańskiej na Lubelszczyźnie w epoce po stłumieniu powstania styczniowego do wybuchu pierwszej wojny światowej. Praca jest doskonale udokumentowana i wzbogacona fotografiami sylwetek przedstawicieli tej warstwy społecznej. Można stwierdzić, że jest to pierwsza syntetyczna monografia o roli i znaczeniu lubelskich ziemian w drugiej połowie XIX wieku i pierwszych dwóch dekadach XX stulecia.

z recenzji prof. dr hab. Albina Koprukowniaka

Aleksandra Olędzka-Frybesowa
składam ręce

Najnowszy tom wierszy nestorki polskiej poezji, wybitnego tłumacza literatury francuskiej i eseistki. Te słowa, wersy próbują uchwycić świat na granicy istnienia, wychodzący z czasu w wieczność. Przesuwają one konkret w sferę idei, tajemnicy, metafizyki. Zawieszają poczucie przemijania, zamieniając je w trwanie. „Było” ustępuje w nich „jest”. Na płaszczyźnie języka zaznacza się w tych wierszach świadomość niewyrażalności imponderabiliów. Frazę szarpaną milczeniem wypełnia jednak czułość dla istnienia. A niepokój wobec sensów ostatecznych pozostawia potrzebę uchylania zasłon i zdejmowania masek.

Piotr Sanetra


Jadwiga Michałowska (Gaja)
Zatańczmy to jeszcze raz

Czy poezja jest człowiekowi do szczęścia koniecznie potrzebna?

Z otwartych okien mknącego pociągu nowoczesności obficie wysypują się białe kartki zapełnione strofami, akapitami, rozdziałami. Pasażerowie, wpatrzeni w ekrany telewizorów, komputerów, zachłyśnięci bajecznie kolorowym światem czasopism, bezwiednie wypuszczają z rąk jeszcze tak niedawno pielęgnowane stronice, któ­re wiatr przemian natychmiast porywa w przestrzenie zapomnienia. Niewątpliwie zmienia się kształt kultury wraz ze zmianami obyczajów oraz mediów, poprzez któ­re możliwy jest z nią kontakt. Wydaje się, że kontemplatywna natura poezji coraz bardziej stroni od szumu komputera, od kakofonii dźwięków i obrazów wylewających się z wszelkiego rodzaju odbiorników. Coraz trudniej o ciszę i chwilę zatrzymania rwącego nurtu życia, czego domagają się (coraz słabiej) książki spod wciąż rosnącej warstwy kurzu.
Świat jednak, jak zawsze, pełen jest paradoksów. W tej epoce niesprzyjającej książce z powodzeniem tworzy i znaj¬duje odbiorców nieznana krytykom i filologom (a więc i nie korzystająca z dobrodziejstw reklamy oraz wsparcia autorytetów) poetka ukrywająca się pod pseudonimem Gaja. Osiem, wydanych własnym sumptem i takoż (nie w księgarniach) sprzedanych (!), tomików poezji, każdorazowo w kilkutysięcznych nakładach, niejednokrotnie wznawianych — to niemały sukces na tak obecnie trudnym rynku czytelniczym. Świadczy o autentycznej i żywej potrzebie kontaktu ze słowem w takim jego kształcie, jaki przybiera pod piórem Gai. Poetka doczekała się już wiernych czytelników swoich wierszy, oczekujących z niecierpliwością na kolejne edycje. Wychodząc naprzeciw ich prośbom, przygotowała obszerny wybór najbardziej według niej wartościowych tekstów; nadała mu znaczący tytuł: Zatańczmy to jeszcze raz — ożywmy więc wspomnienia, wróćmy do przeżyć, wrażeń poruszonych wierszami albo po prostu ponownie smakujmy życie... Poetycki dorobek Gai został więc obecnie prawie w całości zebrany w jednym tomie, zachowującym podział według publikowanych zbiorów. Dla wielbicieli tej poezji cennym dopełnieniem znanych już utworów jest ostatni dział, zawierający wiersze najnowsze lub wcześniej nie drukowane.

Piotr Sanetra


Jadwiga Michałowska (Gaja)
Rocznice ślubu

„Rocznice ślubu” obejmują teksty stanowiące refleksje nad przemijaniem życia, losem ludzkiego cierpienia, nadziei, rozczarowań, radości i smutków.
Ta typowo kobieca poezja, skupia się na medytacji wokół miłości. Zadawałoby się, iż jest to temat banalny, wyeksploatowany przez twórców w różnych epokach czasowych. Jednak okazuje się, że autorka wzbogaciła interesujący nas temat o nowe doświadczenia indywidualne i refleksje, dyskontując ich obecność w obrazach poetyckich.
Są to utwory delikatnie tkanych uczuć, dominują pastelowe kolory w malowaniu barw otaczającego świata. Autorka prezentuje całą gamę możliwości, jakie daje słowo poetyckie. W rytmicznej frazie kreuje obrazy nastrojów, zadumy, podświadomych przeżyć.
Przewodnia idea „Rocznic ślubu”, to upływ czasu zmieniający świadomość ludzką. Wyczuwa się niepokój na myśl o biologicznym przemijaniu, lecz łagodzony wiarą w siłę miłości pozwalającej obronić się przed rezygnacją, obojętnością.
Autorka prezentuje w tym cyklu poezję czysto introwertyczną, warunkowaną refleksją nad kondycją człowieka w czasoprzestrzeni

Zdzisław Mrozek


Stanisław Matraś
Podróż do Syberii po moskiewskich etapach [...]

Podróż do Syberii ks. Stanisława Matrasia to najciekawszy i najobszerniejszy spośród nielicznych pamiętników skreślonych piórem duchownych - uczestników walk 1863 roku i zesłańców. Znajdziemy w nim nie tylko historię etapowej drogi w odległe rejony wschodniej Syberii, ale także niedolę zesłańczych losów, aż po czas uwolnienia i wydostania się do Galicji. Autor to inteligentny, niepozbawiony zmysłu obserwacji gawędziarz, lubujący się w spisywaniu różnych niecodziennych zdarzeń.
Na tle martyrologicznego i bohaterskiego na ogół prezentowania księży zesłańców Matraś swoimi wspomnieniami sprowadza rzecz do ludzkich wymiarów. Z tego już choćby względu jego pamiętniki stają się ważnym źródłem obiektywnego rozpoznania dziejów księży zesłańców, nad którymi zaważył mit, utrwalany już od XIX wieku [...]
Książka opatrzona wstępem i redakcyjnym opracowaniem prof. Eugeniusza Niebelskiego.

Jan Stanisław Łoś
Sylwetki rzymskie

Wydawnictwo "Werset", podejmując inicjatywę p. Marka Łosia, syna autora niniejszego tomu, oddaje w ręce Szanownych Czytelników drugą edycję Sylwetek rzymskich Jana Stanisława Łosia. Ich pierwsze wydanie ukazało się w Instytucie Wydawniczym "Pax" w roku 1958. Po blisko pół wieku "Werset" wznawia tę książkę, bowiem - naszym zdaniem - nie straciła ona aktualności i przede wszystkim swoistej urody, z jaką traktuje o dziejach ewolucji Imperium Romanum, stworzonego przez naród starożytnych Kwirytów, a więc o jego narodzinach, rozwoju i zmierzchu.
Ta ocena Wydawcy znajduje potwierdzenie w napisanej ongiś obszernej recenzji Sylwetek, a właściwie artykule (przecież nie bez akcentów polemicznych) nie byle kogo, bo samego Pawła Jasienicy. Warto zatem oddać głos wielkiemu autorowi "Polski Piastów":

"[...] Trudno mi zdobyć się - pisze Paweł Jasienica - na bezstronny sąd i rozstrzygnąć, co bardziej wpłynęło na moje uznanie dla Sylwetek rzymskich profesora Stanisława Łosia - niezaprzeczalna wartość tej książki, czy to, że należy ona do gatunku tak bardzo w Polsce rzadkiego.
Jest to zbiór kilkunastu szkiców (zwanych u nas z cudzoziemska, a więc dostojnie esejami). Wszystkie razem układają się w historiozoficzną syntezę, w pasjonującą opowieść o jedynej w dziejach przygodzie plemienia, które stworzyło światowe państwo - o wzroście, rozkwicie i uwiądzie imperium.
[...] Jak przystało na miłośnika kultury klasycznej profesor Łoś zalicza dziejopisarstwo do literatury pięknej. Nie rozprawia o tym teoretycznie, ale świadczy czynem. Ani jednym słowem nie chwali się, że zwiedził owe księgozbiory dzieł fachowych, całą "kuchnię" chowa gdzieś w zakamarkach swego warsztatu. Chodzi sobie po tym Rzymie (z przyległościami) jak po własnym mieszkaniu, zna go o wiele lepiej niż ja [Paweł Jasienica - J.K.] Warszawę, o Scypionach, Katonach i Emiliuszach rozprawia niczym o kumach z przeciwka.
[...] Zanotujmy jako rzecz szczególnie ważną, że pomimo wszystkich sentymentów dla tematu, autor Sylwetek rzymskich nie traci dystansu. Zawsze stać go na ironiczny uśmieszek. Jak się zdaje, bez tej umiejętności nie można być prawdziwym humanistą."

Zacytowane słowa Jasienicy - wybitnego znawcy historii, a przy tym pisarza, umiejącego docenić walory innego pióra - wystarczą za najlepsza rekomendację Sylwetek rzymskich...

Po latach jakby pewnego zapomnienia wracamy u początków nowego wieku do spuścizny intelektualnej Jana Stanisława Łosia. W 1997 roku ukazał się jego przekład Wyroczni podręcznej Baltasara Graciána (wydawnictwo "Test?). Z kolei Zakład Narodowy Ossolińskich "Ossolineum" wznowił w 2006 roku Pana Łosiowy przekład O gospodarstwie wiejskim Marcusa Porciusa Cato (Katona Starszego). Wydawnictwo "Werset" włączając się do tego nurtu działań przypomina i oddaje do rąk Czytelnika jedną z ważniejszych książek Profesora Sylwetki rzymskie. Poprzez zawarte w niej opisy, myśli i stwierdzenia dostrzec można sylwetkę ich twórcy - ziemianina, dyplomaty i polityka, a przede wszystkim uczonego, mistrza słowa i myśliciela, odkrywającego przed nami tajemnicę rozsypania się imperium.
Warto śledzić tok jego wywodu, uświadamiając sobie, że powstawał on w czasach, w których trudno było przewidzieć, iż na naszych oczach rozsypie się inne imperium.

Józef Krzyżanowski

Jan Stanisław Łoś
Rzym na rozdrożu

Zachęcone powodzeniem Sylwetek rzymskich Stanisława Łosia, wydanych w 2007 roku jako druga edycja tej książki (pierwsza ukazała się w Instytucie Wydawniczym PAX w 1958 roku), Wydawnictwo 'Werset' postanowiło przypomnieć Szanownym Czytelnikom kolejne dzieło Profesora zatytułowane Rzym na rozdrożu. Studium monograficzne o Katonie Starszym.
Pierwszego wydania dokonał 'Czytelnik' w 1960 roku. 'Werset' decyduje się na wznowienie tytułu, wychodząc z założenia, że warto polskiemu Czytelnikowi przypomnieć tę książkę. Przynosi ona bowiem niezwykle interesujący obraz starożytnego Rzymu w okresie wojen punickich (zwłaszcza II wojny) i ukazuje jedną z ważniejszych i charakterystycznych rzymskich postaci tego czasu - Marka Porcjusza Katona.

Józef Krzyżanowski


Anna Łoś
Styl życia ziemiaństwa polskiego [...]

W prezentowanej publikacji staram się przedstawić styl życia ziemiaństwa polskiego po drugiej wojnie światowej, a ściślej mówiąc już po przeprowadzeniu reformy rolnej z 1944 r. To, co mnie interesuje i co staram się tutaj opisać, to styl życia ziemiaństwa po drugiej wojnie światowej, czyli w czasach, gdy formalnie już ono nie istniało. Na podstawie wywiadów przeprowadzonych z osobami o ziemiańskich korzeniach próbuję odtworzyć te elementy stylu życia, które były pochodną zmienionych warunków, w jakich znaleźli się wywłaszczeni ziemianie. Są to między innymi wybór miejsca zamieszkania, wybór nowego zawodu i miejsca pracy, utrzymywanie kontaktów towarzyskich etc. Ponieważ temat jest bardzo bogaty, trzeba było zrezygnować z dokonania szczegółowego opisu wszystkich możliwych aspektów powojennego stylu życia ziemiaństwa.
Dlatego nie podjęłam próby dokonania typologizacji stylów życia; w książce przedstawiam raczej ogólne kierunki zmian i wątki powtarzające się najczęściej w wypowiedziach moich respondentów. Nie ograniczam się przy tym do odszukania elementów przedwojennego stylu życia, które chociażby w szczątkowej formie zachowały się w latach PRL i III RP.
Staram się również przedstawić elementy nowe, ale wspólne dla sposobu życia wielu wywłaszczonych ziemian.
Przedstawianą tutaj książkę można traktować jako wstępną prezentację najbardziej charakterystycznych elementów stylu życia ziemian po drugiej wojnie światowej, a także jako zachętę do dalszych badań wybranych aspektów powojennego życia tej grupy społecznej.

Paulina Kusz
Jan Stanisław Łoś wobec kwestii ukraińskiej (1918–1939)

Kwestia ukraińska stanowiła ważki problem w II Rzeczypospolitej, ponieważ ludność tej narodowości zajmowała ogromne wschodnie połacie kraju i była przy tym grupą bardzo liczną. Społeczność ta przykuwała uwagę ówczesnych polskich polityków i publicystów. Jak ważne było to zagadnienie, niech świadczy fakt, iż bibliografia prac o tej tematyce sporządzona przez periodyk Sprawy Narodowościowe za jeden rok 1929 liczyła aż 371 pozycji, a za rok 1930 - 515. Po II wojnie światowej mniejszość ukraińska w Drugiej Rzeczypospolitej wciąż była przedmiotem wielu badań naukowych, przy czym tendencja ta utrzymuje się.

Niniejsza książka, [...], również dotyczy stosunków polsko-ukraińskich w odrodzonej Polsce. Jest ona próbą analizy myśli społeczno-politycznej Jana Stanisława Łosia, dyplomaty i publicysty, bardzo dobrze zorientowanego w kwestii ukraińskiej. Celem dodatkowym publikacji jest zobrazowanie, jak ewoluowała jego myśl oraz jak się ona lokowała wśród różnych szkół myślenia na temat sprawy ukraińskiej istniejących wówczas w II Rzeczypospolitej.

Elwira Kucharska
Z drugiej strony czasu

Do opowiedzenia tej historii Elwira Kucharska przygotowywała się przez wiele lat. Ważnym etapem tych przygotowań była jej pierwsza książka Siła przyciągania, czyli polskie losy, wydana w 2008 roku. Ten obszerny zbiór kilkunastu gawęd o życiu Polaków osiadłych po drugiej wojnie światowej w Belgii stanowił dla Autorki, poza sposobnością uchwycenia niezwykle interesujących ludzkich historii, świetny warsztat zdolności pisarskich. Tu odsłoniła swoją umiejętność ciekawego, dynamicznego prowadzenia narracji, budowania napięć, odtwarzania emocji. Dodatkowo spojrzenie na losy cudze, otwierane przed nią, tak jak i domy, z ogromnym zaufaniem, poczuciem bliskości i zrozumienia, wyzwoliło w niej tym większą potrzebę ogarnięcia i odtworzenia historii własnej.

Piotr Sanetra,
z Przedmowy


Marcin Kruszyński
Ally McBeal

Czym jest Ally McBeal?

Wymyślony przez amerykańskiego scenarzystę i producenta Davida Edwarda Kelley serial Ally McBeal wyświetlany jest od 1997 r. Opowiada o losach młodej, niezależnej i nieco neurotycznej prawniczki, którą prześladuje pech. Ally wierzy w świat fantazji, co pozwala jej zapomnieć, że ciągle jest sama i nie znalazła jeszcze swojej bratniej duszy. Ally ma niespotykaną zdolność widywania zjawisk nadprzyrodzonych, takich jak jednorożce, dzięki czemu nieświadomie interpretuje swoje życie i uczucia. Pojawienie się Ally nadało nowy tok myśleniu o roli kobiet w telewizji oraz wzbudziło liczne dyskusje poświęcone współczesnemu miejscu pracy, śmierci feminizmu, a także odświeżeniu zapomnianych już mini spódniczek.


Początki i geneza sukcesu

O tym, że zostanie międzynarodową gwiazdą, Calista Flockhart przekonała się już po kilku pierwszych wyświetlonych przez telewizję odcinkach serialu. Pewnego dnia, jak zwykle, wybrała się do restauracji Starbucks, aby napić się swojego ulubionego cappuccino. Kiedy obsługująca ją kelnerka krzyknęła: - Och! Ty jesteś Ally McBeal! Była tak zdziwiona, że nie wiedziała, jak ma zareagować. Kilka miesięcy później Flockhart pojechała na wakacje na Hawaje. Tam też nie miała łatwego życia: kiedy szła się wykąpać, wszyscy obecni na basenie ludzie patrzyli tylko na nią. Wtedy jeszcze tego nie rozumiała i zadawała sobie pytanie, czy jest z nią coś nie tak. Teraz wiele osób zadaje sobie to i wiele innych pytań, wśród których prym wiedzie m.in. kwestia figury głównej bohaterki. Calista ciągle zarzeka się, że nie jest anorektyczką, ale opinia publiczna wie swoje. Jej rzekome problemy z wagą, garderoba, skąpstwo czy też adoptowanie dziecka to niektóre z tematów najczęściej goszczących w telewizji, na łamach popularnych gazet w internecie.
Serial w krótkim czasie stał się przedmiotem rozważań największych amerykańskich czasopism i dzienników. Ally McBeal znalazła się na okładkach m.in. TV Guide (który nazwał film - najnowocześniejszym i najgorętszym programem telewizyjnym), Entertainment Weekly, Self oraz Us. Serial od samego początku chwalono w najpoczytniejszych gazetach, takich jak The Los Angeles Times, New York Post, The New York Times, People Magazine, a także USA Today. Większość odcinków filmu ogląda ponad 10-milionowa widownia. W grudniu 1998 roku Calista Flokhart znalazła się nawet na liście 10 najbardziej fascynujących ludzi roku, przygotowywanej przez jedną z najbardziej wpływowych dziennikarek amerykańskich, Barbarę Walters, prowadzącą telewizyjne rozmowy m.in. z największymi gwiazdami show biznesu. Serial miał wtedy tylko rok i uznano to za ogromne wyróżnienie. W tym samym roku The Los Angeles Times nazwał Ally McBeal kamieniem milowym kultury popularnej, sygnałem, który rozpoczął debaty dotyczące sposobu, w jaki pokazuje on pracujące kobiety, a Calistę Flockhart wyniósł na piedestał i uczynił z niej - brokera przyszłości . Jednak największe wyróżnienie spłynęło na film w artykule miesięcznika Time, który określił Ally McBeal mianem "najpopularniejszej bohaterki w historii telewizji".
Aktorka traktuje jednak swoją postać z dystansem: - Ludzie czasami spychają mnie do defensywy i dlatego zaczęłam bronić mojej bohaterki. Czuję, że muszę usprawiedliwiać jej wybory. Mówię wtedy: Chwileczkę, to tylko wyolbrzymiona na potrzeby rozrywki postać. Najbardziej zadziwia mnie to, że Ally McBeal jest wykorzystywana jako narzędzie do rozmów o feminizmie. David Kelley prezentuje podobny pogląd: Nigdy nie aspirowaliśmy do stworzenia wzoru dla feminizmu, czy też prototypu współczesnej, nowoczesnej kobiety. Zaskakuje mnie to, że uczeni i eksperci traktują ten program o wiele poważniej niż my sami. Kelley twierdzi ponadto, że postać Ally stworzył po prostu na podstawie własnych doświadczeń z różnymi kobietami, z którymi się spotykał przed poznaniem swojej żony, Michelle Pfeiffer, a nie po przestudiowaniu ton dzieł feministycznych.

Eugeniusz Korolczuk
Monografia Rogoźnicy nad Krzną

[...] Pracę przeczytałem z zainteresowaniem i ciekawością, ponieważ przynosi informacje nie tylko z historii tej wsi, ale także z jej dziejów sytuowanych w szerszym kontekście uwarunkowań socjokulturowych regionu i kraju. Dodam [...], iż jest to opracowanie bardzo obszerne, a Autor zgromadził nadzwyczaj obfity materiał faktograficzny do dziejów miejscowości, zebrany z licznych krajowych i lokalnych zbiorów archiwalnych i bibliotecznych. [...] opracowanie to weryfikuje i prostuje niektóre opinie odnoszące się do tej miejscowości, upowszechnione w naszej literaturze, co świadczy o sumienności i dociekliwości Autora w szukaniu odpowiedzi na stawiane pytania. [...]
Połączenie doświadczeń życiowych Autora [...], jego znajomość opisywanych realiów czasów współczesnych z autopsji i konfrontacji z danymi źródłowymi, sprawiły że otrzymaliśmy bardzo wartościową pozycję, wpisującą się w nurt badań regionalnych.

Jan Maria Kłoczowski
Pomiędzy

Tomik poezji

Jan Maria Kłoczowski
Oczy czasu

Recenzja Jarosława Mikołajewskiego [Gazeta Wyborcza, 2007-04-24]
Ta książeczka z wierszami niczym się nie narzuca. Ani osobą autora, którego nazwisko wielu czytelników skojarzy z tłumaczem (Balthusa, Yourcenar, Ciorana...), a nie z poetą, autorem jednego dotychczas zbioru "Pomiędzy" z 2001 r. Nie narzucają się też "Oczy czasu" ani obowiązkiem czytania, ani problematyką, która pozostaje po stronie prywatnej, a nawet bardzo intymnej. A jednak wiersze Jana Marii Kłoczowskiego zawarte w obu zbiorach wchodzą do środka i robią swoje. Ich intymność ociera się o prywatność każdą, dotykając widocznie miejsc wspólnych ludziom, którzy noszą w sobie ciężar rodziny, pejzażu i lektur.

Poezja Kłoczowskiego rodzi się z przeżywania rodziny i ludzi tak bliskich, że prawie rodzinnych, z pejzażu i ze sztuki, nie tylko literatury. Również muzyki i malarstwa. Obszary rodzinne są pełne napięć, jak w obrazie "prawego ojca", który "nie ma prawej ręki', lecz także delikatne i kojące, jak dziecięce wspomnienie o wykrochmalonym fartuchu niani. Pejzaże bywają ostre, zaludnione przez szczury, burzliwe, pozbawione "horyzontu jutra", w najlepszym przypadku obojętne na podpatrującego je naturalistę. Sztuka i literatura są miejscami upragnionej wspólnoty. Kłoczowski oczekuje od nich zrozumienia dla własnych rozterek, domyślając się dramatu ich twórców.

Problemy zahaczają o siebie, układają w łańcuchy. Wśród burzy pojawia się Wielki Piątek, pomiędzy naturą kamienia a porannym Lublinem wyrasta "Gorzki erotyk". Harmonie gonią paradoks. Kłoczowski wciąga w wiersze całe swoje życie, z gruntownymi sprawami i oscylacją nastrojów, z niemałą rozpaczą i niejasną radością, jakie zostały mu dane. Czym więc są jego wiersze? Chyba znakiem odczuwania i osamotnienia stawianym z nadzieją, że rozpozna się w nim ktoś inny - jakiś towarzysz życia lub choćby tylko rozmowy.


Recenzja Grzegorza Józefczuka [Gazeta Wyborcza, Lublin]
Wiersze przychodzą znienacka - powiedział Jan Maria Kłoczowski komentując przed kilku tygodniami pojawienie się swojego tomiku "Oczy czasu". I dodał: - Piszę rzadko i... chętnie. Wiersze rodzą się z moich olśnień, olśnień ludźmi, widokami, zdarzeniami. Kłoczowski żyje nie z poezji, ani też o sławę poety specjalnie nie zabiega, skoro więc mając tyle możliwych form wyrazu własnego ego, sięga nagle po wiersz, to znaczy, iż taka jest natura bytu ludzkiego, że chyba pewne doświadczenia wyrazić może jedynie słowem poetyckim.
Świat przedstawiony Jana Marii Kłoczowskiego jest dwusferyczny. To z jednej strony krąg tego, co najbliższe, intymne, sfera jakiejś genetyki własnej, rodziny, miłości - odkrywanej w miarę wyrastania z dzieciństwa i pokonywania dorosłości. Z drugiej strony - człowiek jest bytem kultury, więc Kłoczowski pisze o swoich powinowactwach i spotkaniach z ludźmi, którzy współtworzą przestrzeń kultury. Stąd też w wierszach pojawia się Cioran i Balthus (których nasz poeta tłumaczył) czy Bacon.
W tomiku poprzednim, pierwszym - o tytule "Pomiędzy", poeta zdawał się być duchem romantycznie porywczym, zaangażowanym, podkreślającym oscylację życia między wzlotami a upadkami, w poetyckim słowie szukającym samouspokojenia. Teraz Kłoczowski stał się bardziej obserwatorem refleksyjnym, zadziwionym ale i akceptującym świat, pochylonym nad mapą własnego życia i losu. Szczery i wzruszający - tak jak może być poeta.

Ewa Jabłońska-Deptuła
Zakorzeniać nadzieję

Pragnę wyrazić szczerą wdzięczność za książeczkę 'Zakorzeniać Nadzieję', w której pragnęła Pani wydobyć ze spuścizny duchowej Sł. B. Marceliny Darowskiej mocne akcenty dotyczące tak aktualnego odrodzenia rodziny - nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.
Niech błogosławieństwo Zmartwychwstałego Chrystusa towarzyszy Pani i Jej Współpracownikom w tej pięknej pracy budowania więzów międzyludzkiej solidarności Rodzin.
Serdecznie pozdrawiam i błogosławię

Jan Paweł II
Z listu Papieża Jana Pawła II do Autorki datowanego - Watykan 19 kwietnia 1994 r.


Zofia Fischer
Kaukaz. Wspomnienia

W naszym kraju słowo Kaukaz powszechnie kojarzy się ze słowem Czeczenia. A więc cóż, jeszcze jedna książka o Czeczenii? Bardzo trudno opowiadając o sześciu miesiącach spędzonych w niewoli czeczeńskiej, na froncie, w sercu wojny, nie pisać o Czeczenii. A jednak nie jest to książka o Czeczenii, nie jest to książka o konflikcie rosyjsko-czeczeńskim, jest to zbiór faktów, zdarzeń, w których uczestniczyłam na Kaukazie. To, że wbrew własnej woli zostałam tam w 1999 roku porwana i uwięziona, że znalazłam się w środku działań wojennych i że następnie wróciłam na Kaukaz, do Dagestanu, należy traktować jedynie jako mój los, a nie wybór. Ten właśnie los zadecydował, abym z bliska przyjrzała się Kaukazowi z jego złej i dobrej strony, poczuła na własnej skórze jego okrucieństwo i serdeczność.
Przekazana Państwu książka składa się z dwóch części - pierwszej, moich pamiętników z okresu porwania, pisanych w trakcie niewoli, gdy przyglądałam się Kaukazowi przez kraty, oraz drugiej, kiedy z własnej woli przyjechałam tam w roku 2003, aby poznać jego oblicze niezniekształcone potwornościami przemocy.
Część opowiadająca o Kaukazie, który poznałam w roku 2003 ma charakter bardziej radosny. Kaukaz ze swoją kulturą, przyrodą, zwyczajami, a przede wszystkim ludźmi zauroczył mnie. Nie patrzmy, proszę, na świat Islamu wyłącznie przez pryzmat terroryzmu, z którym sama zetknęłam się tak bardzo boleśnie. Kaukaz to wspaniały rejon świata - tajemniczy, pełen kontrastów, głęboko zakorzenionej specyficznej kultury - aby go osądzić, należy najpierw poznać.

Ewa Jabłońska-Deptuła
Warto było

Oddawana do rąk Czytelnika książka Ewy Jabłońskiej-Deptuły dotyczy przełomowego okresu dziejów Polski, czyli końca lat siedemdziesiątych i dziesięciolecia osiemdziesiątych ubiegłego już stulecia, oczywiście nie bez "wycieczek" w czasy wcześniejsze oraz późniejsze. Ma ona dwojaki charakter. Otwierają ją refleksje natury ogólniejszej, ukazujące znaczenie, jakie dla życia w naszym kraju miało powołanie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". Działalność Związku, a nawet szerzej ruchu społecznego, wpłynęła na świadomość polskiego społeczeństwa, na - rzec można - odblokowanie jego wiedzy historycznej i poczucia tożsamości. Owocował posiew pamiętnego zawołania Papieża Jana Pawła II, z Placu Zwycięstwa w Warszawie, owo wielkie wołanie z głębi Tysiąclecia: "Niech zstąpi Duch Twój, niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi! Tej Ziemi!" Nie mogło więc w książce zabraknąć relacji z bezpośredniego spotkania Autorki z Janem Pawłem II w Watykanie.
Na przemiany świadomości polskiego społeczeństwa w sposób istotny wpływała działalność tych przedstawicieli elit intelektualnych, którzy podjęli trud dzielenia się swą wiedzą i doświadczeniem z mieszkańcami różnych miejscowości naszego kraju, często bardzo odległymi od ośrodków uniwersyteckich. Doświadczenia z tych spotkań opisała Autorka w studium "Posługa słowa".
Wśród refleksji ogólniejszej natury znajduje się również tekst obrazujący wpływ, jaki wywarła "Solidarność" na postrzeganie Polski i Polaków w Europie i świecie. Te przemiany dobrze ilustruje porównanie dwóch podróży, jakie odbyła Autorka po krajach Europy Zachodniej w okresach: głębokiego PRL-u i w dobie "Solidarności".
Jest też w tej książce nurt drugi, którego treść najlepiej oddaje podtytuł "Obrazki z tamtych lat". Charakterystykę tej części zawartości przedstawianego wydawnictwa ukazują najpełniej słowa Autorki. Przytaczamy je tutaj w całości:
"Właśnie wróciłam z Instytutu Pamięci Narodowej po przejrzeniu tych strzępków akt, jakie się zachowały (4 luty 2005 rok). Zasadniczo Katolicki Uniwersytet Lubelski został podciągnięty pod wydział IV - kościelny, którego akta na życzenie władz kościelnych zostały zniszczone. Drobne wzmianki, jakie udało się znaleźć w innych aktach pozwoliły mi jednak stwierdzić, że nadano mi kryptonim "Inicjatorka", a także ustalić pseudonimy trzech TW.
Przerzucanie akt przywróciło mi pamięć tamtych lat. Sądzę, że warto naszkicować kilka obrazków, z których każdy będzie osobną całością i niekoniecznie będzie opisem chronologicznym. Porządnej historii tamtych dni nie sposób odtworzyć. Chyba jednak warto przypomnieć coś z ich smaku. Stąd właśnie te "Obrazki". Są one dalekie od obejmowania jakiejkolwiek całości i z pewnością zawierają pewne przerysowania. Są właściwie zatrzymanymi w kadrze impresjami, a jak to z impresjami bywa - jedne wryły się mocno w pamięć, inne zupełnie zanikły. Nie potrafię określić, dlaczego pamięć zachowała te, a nie inne wydarzenia. Warto do niej sięgnąć, póki zupełnie nie zblakną.
Ważna tu jest nie tyle ścisłość chronologiczna, ile owa nieuchwytna atmosfera, która wówczas panowała. Przeżyliśmy okres bycia razem, okres trudny, zgrzebny i kostropaty, pełen potknięć i błędów, ale który we wspomnieniach wraca jako piękny, gdyż wierzyliśmy, że to co robimy, buduje lepszą przyszłość
Czy aż tak bardzo się myliliśmy?" Wydaje się, że atmosferę tamtych lat może najpełniej oddaje studium, które zamyka niniejszą książkę, a zatytułowane jest "Pomoc i samopomoc". Mówi ono o ludzkiej solidarności, może pisanej przez małe "s", a przecież jakże cennej i możliwej do czynnego praktykowania w każdym czasie dziejów.

Ewa Jabłońska-Deptuła
Epilog Pniewa

Wspomnienia mojej żony z lat dziecinnych i z lat młodości przed podjęciem studiów uniwersyteckich, powstawały w ciągu długiego czasu. Ewa spisywała je w formie niedużych tekstów, często o charakterze oddzielnych obrazów - impresji. [...] Traktowała je jako tekst otwarty - otwarty na to, co mogłaby sobie jeszcze sama przypomnieć, na to, co dorzucą inni żyjący świadkowie przedstawianej przeszłości, a także na uwagi i pytania ze strony własnych dzieci... [...]
Jeśli nawet Autorka nie myślała zrazu o publikacji tekstu, było rzeczą naturalną, że zapisywane obrazy, impresje, przemyślenia zaczęły się z czasem układać w kształt książki. Namawiana przez bliskich Ewa zdecydowała się w końcu oddać do druku pewną ich całość zatytułowaną właśnie 'Epilog Pniewa'.

Zofia Fischer
Kaukaz przez otwarte drzwi

Książka prof. dr hab. Zofii Fischer pt. "Kaukaz przez otwarte drzwi" jest świetnym połączeniem osobistej refleksji naukowca i podróżnika ze sporą porcją informacji o Kaukazie, ludziach tam mieszkających, lokalnych kulturach, przyrodzie i historii. Szczególne miejsce poświęciła Autorka Dagestanowi, który – w jej oczach – uosabia to, co prof. Fischer nazwała „Kaukazem w pigułce”.
Autorka poznała Kaukaz wpierw od specyficznej strony więziennej, będąc w niewoli, pierwotnie w Dagestanie, a następnie w Czeczenii. Efektem tych doświadczeń był opublikowany przed kilku laty pamiętnik. Teraz, po kilku latach, prof. Fischer wróciła do Dagestanu by spojrzeć na Kaukaz tym razem "przez otwarte drzwi". Nowe wrażenia mieszały się ze wspomnieniami, a ponownie odwiedzane miejsca wyglądały z perspektywy wolnego człowieka jakże inaczej niż wowczas, z perspektywy jeńca.
Książka prof. Fischer jest w Polsce unikalnym źródłem informacji o kwestiach, o których wciąż wiemy bardzo mało, jak np o przyrodzie Kaukazu, o jakże skomplikowanych tamtejszych stosunkach etnicznych czy o swoistej wieży Babel języków. Autorka sporo miejsca poświęciła też polskim śladom na Kaukazie, pisząc o dziewiętnastowiecznych losach zesłańców, którzy dołączali do Szamila, walczącego z Rosją.
Dodatkową zaletą książki są liczne zdjęcia, które kapitalnie ilustrują partie opisowe. Książka może służyć jako pierwszorzędny przewodnik po Kaukazie, zwłaszcza po Dagestanie. I wolno przypuszczać, że jej lektura zachęci wielu czytelników do podróży w tamte okolice.

Zapowiedzi

Odwiedź naszą nową
stronę i zobacz co wkrótce wydamy

Kliknij poniższy link:

ZAPOWIEDZI

Polub nas na facebooku